FC Barcelona niespodziewanie zremisowała z Getafe CF (1:1, więcej TUTAJ) w meczu 20. kolejki hiszpańskiej La Liga. Robert Lewandowski spędził na boisku 81 minut (zastąpił go Ferran Torres), ale nie był to udany występ reprezentanta Polski. Wojciech Szczęsny całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych.
36-letni "Lewy" nie tylko nie zdobył bramki na Estadio Coliseum, ale praktycznie nie miał dogodnych sytuacji poza strzałem głową z ok. czterech metrów, kiedy fatalnie przestrzelił.
Kataloński "Sport" ocenił występ reprezentanta Polski na 6.0 (w skali 1-10, gdzie "dziesiątka" to klasa światowa). "Nieprecyzyjny" - podsumowano w opisie.
ZOBACZ WIDEO: Kuriozalny gol samobójczy. Tylko spójrz, co zrobił ten piłkarz!
"Zgodnie z oczekiwaniami Polak był obiektem kilku groźnych fauli. Miał dogodną okazję, strzelając z bliska głową - to jedna z tych sytuacji, których zazwyczaj nie marnuje - ale tym razem strzał był niecelny. W drugiej połowie bardziej widoczny, ale nie miał żadnej dogodnej pozycji do strzału" - czytamy w argumentacji.
"Trudny mecz dla Polaka ze względu na defensywny system, jaki zastosowało Getafe. Walczył ze środkowymi obrońcami, ale nie miał zbyt wielu klarownych sytuacji" - to kolei komentarz portalu eldesmarque.com (nota dla Lewandowskiego: 6).
Dziennik "Marca" przyznał polskiemu napastnikowi notę 5,5. "Przez cały mecz był pieczołowicie pilnowany przez defensorów Getafe. W 41. minucie miał swoją szansę, ale nie wykorzystał jej. W drugich 45 minutach nie miał większego wpływu na grę" - podkreślono.
Analityczny serwis sofascore.com ocenił "Lewego" na 6.2, uznając go najsłabszym ogniwem w ekipie ze stolicy Katalonii. Najlepszą ocenę w Barcelonie otrzymał Jules Kounde (7.6).
Kibicuj "Lewemu" i FC Barcelonie na Eleven Sports w Pilocie WP (link sponsorowany)