Mariupol to miasto-symbol trwającej wojny w Ukrainie. Rosjanie zrównali z ziemią to półmilionowe miasto. Zdjęcia pokazujące ruiny, płonące domy, leżące ciała zmarłych na ulicach - to wszystko jest dowodem na łamanie wszelkich praw wojennych przez wojska Władimira Putina.
Mariupol bronił się heroicznie i bardzo długo, głównie dzięki żołnierzom pułku Azow. To oni w podziemiach kombinatu metalurgicznego Azowstal przez wiele tygodni odpierali ataki rosyjskich żołnierzy.
- W Mariupolu przebywał mój kuzyn - przyznał w rozmowie z serwisem football24.ua Mykyta Burda, reprezentant Ukrainy i piłkarz Dynama Kijów. - Niestety, od dwóch miesięcy nie mam od niego żadnego sygnału. Jest uznany za zaginionego.
ZOBACZ WIDEO: "Z Pierwszej Piłki". Czerwona kartka dla agenta Macieja Rybusa. "To było żenujące"
Burda wrócił do stolicy Ukrainy, gdzie będzie przygotowywał się z drużyną do rozgrywek (eliminacji) piłkarskiej Ligi Mistrzów. Do tej pory głównie przebywał poza krajem, jeździł po całej Europie i rozgrywał z Dynamem mecze towarzyskie, z których dochód przeznaczano na obronę Ukrainy przed rosyjskim agresorem.
- Wróciłem do Kijowa i od razu, pierwszego dnia, usłyszałem alarmy przeciwlotnicze - przyznał. - Nie będzie nam łatwo w takich warunkach normalnie trenować. Ale kocham swoje miasto i cieszę się, że mogłem wrócić, że tutaj nie ma już wojny.
Dynamo Kijów w II rundzie eliminacji do LM spotka się z tureckim Fenerbahce Stambuł. Mecze zostaną rozegrane 19 i 26 lipca 2022.
Czytaj także: Stało się! Ukraińcy zbojkotują zawody z udziałem Rosjan >>
Czytaj także: "Splunęli na tysiące zmarłych". Ukraińcy wściekli po decyzji ws. Rosjan >>