W piątek (14.03) rozegrano piąty etap wyścigu Tirreno-Adriatico. Tego samego dnia Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers) we wpisie zamieszczonym w portalu X ogłosił, że rezygnuje z dalszej rywalizacji.
"Wypadki na torze często wywołują efekt domina – upadek to jedno, ale kontrolowanie ruchów ciała na rowerze po nim to zupełnie inna historia. Moje kolano nie wytrzymało, a w ostatnich dniach zmagałem się z bólem w różnych częściach ciała po kraksie" - zaczął.
ZOBACZ WIDEO: Aida Bella zrobiła karierę poza sportem. "Prawdziwe zderzenie z biznesem"
"Jest mi ogromnie przykro, że muszę się wycofać, ale najważniejsze to wierzyć w proces powrotu do zdrowia i podjąć właściwą decyzję. Trzymam kciuki za zespół" - dodał.
Przypomnijmy, że Kwiatkowski przystąpił do wyścigu Tirreno-Adriatico niedługo po wypadku, którego doznał na trasie Strade Bianche. Polak upadł na jednym z zakrętów, a niedługo później zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcie prezentujące obrażenia, jakich doznał. Podobny wypadek przydarzył się również startującej w kobiecym Strade Bianche Katarzynie Niewiadomej.
Piątkowy wpis Kwiatkowskiego jasno wskazuje, że nadal odczuwa skutki tamtej kraksy. Piąty etap wyścigu Tirreno-Adriatico padł łupem Fredrika Dversnesa. Do mety dojechało dwóch reprezentantów Polski. Rafał Majka (UAE Team Emirates-XRG) zajął 74. miejsce, a Filip Maciejuk (Red Bull-Bora-hansgrohe) był 84.
W klasyfikacji generalnej wyścigu prowadzi klubowy kolega Kwiatkowskiego z INEOS Grenadiers - Ganna Fillipo. Do końca rywalizacji pozostały jeszcze dwa etapy. Dodajmy, w 2018 roku wygrał Kwiatkowski wygrał Tirreno-Adriatico.