Katarzyna Niewiadoma uczestniczyła w sobotę (8 marca) w poważnie wyglądającej kraksie podczas wyścigu Strade Bianche we Włoszech. Kolarka ekipy Canyon//SRAM Racing zahaczyła o barierę ochronną i upadła, przez dłuższy czas nie mogąc się podnieść. Na szczęście badania nie wykazały poważnych urazów, choć obrażenia są widoczne na całym ciele.
W wypadku uczestniczyły również Agnieszka Skalniak-Sójka oraz Brytyjka Alice Towers, koleżanki Niewiadomej z zespołu. Kraksa miała miejsce około 50 km przed metą, a obie polskie zawodniczki musiały wycofać się z rywalizacji. Na trasie natychmiast pojawiła się pomoc medyczna.
ZOBACZ WIDEO: Artur Siódmiak został legendą. Niebywałe, co stało się na drugi dzień
Po wyścigu kolarka opublikowała w mediach społecznościowych pierwsze zdjęcie, na którym widać obrażenia twarzy. "Hej, dziękuję za wszystkie wiadomości. Czuję się dobrze, wróciłam już do hotelu. Mam nadzieję, że trochę teraz odpocznę" - napisała na Instagramie.
W kolejnych godzinach zawodniczka udostępniła nowe zdjęcie, pokazując, że nie tylko twarz ucierpiała w wypadku. Jej udo jest mocno zdarte, a obrażenia widać również na łydce i rękach. Mimo to, Polka zachowuje optymizm i nie traci ducha walki.
"Zawsze czułam rozczarowanie, gdy nie udało mi się stanąć na podium w Strade Bianche! Myślę, że teraz mam na to trochę inną perspektywę! Zawsze mogło być gorzej, więc jestem wdzięczna za to, co mam - w tym przypadku: całkiem mocne kości" - napisała w mediach społecznościowych.
Zespół zawodniczki potwierdził, że badania nie wykazały poważnych kontuzji u Niewiadomej ani Skalniak-Sójki. Wyścig ostatecznie wygrała Demi Vollering z grupy FDJ-SUEZ, triumfując w 11. edycji Strade Bianche Donne.