Zawody Pucharu Świata, organizowane przez World Boxing, odbywają się w Foz do Iguacu w Brazylii. W czwartym dniu rywalizacji w ringu zaprezentowało się ośmioro reprezentantów Polski. Większość z nich wygrała swoje walki i tym samym zachowała szanse na końcowy triumf.
Sporą niespodziankę w kategorii do 65 kg sprawiła Kinga Krówka. Zaledwie 19-letnia zawodniczka, która jest sparingpartnerką Julii Szeremety, zmierzyła się z mistrzynią świata z 2018 roku i brązową medalistką igrzysk olimpijskich w Paryżu, Chen Nien-Chin z Tajwanu.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Joanna Jędrzejczyk i jej nowa pasja. Nie zgadniesz, co kupiła
Polka po dwóch rundach prowadziła u dwóch sędziów. W ostatniej przekonała kolejnych arbitrów, dzięki czemu pokonała utytułowaną rywalkę 4:1 i zameldowała się w finale, odnosząc największe zwycięstwo w karierze.
Półfinałowe walki wygrały również trzy inne reprezentantki Polski. Wiktoria Rogalińska pokonała 5:0 Brytyjkę Lauren Mackie (młodzieżową mistrzynię świata) i powalczy o złoto w kategorii do 54 kg. Aneta Rygielska (kat. do 60 kg) zwyciężyła 4:1 walkę z inną Brytyjką, Elise Glynn. Z wygranej cieszyła się też Barbara Marcinkowska (kat. do 75 kg). Zawodniczka z rocznika 2003 pokonała 4:1 Niemkę Leonie Mueller.
Awans do finału Pucharu Świata zanotował również Paweł Brach. Rywalizujący w kategorii do 60 kilogramów Polak kwestię zwycięstwa rozstrzygnął bardzo szybko. Już w pierwszej rundzie wyprowadził bowiem decydujący cios, po którym Sachin z Indii nie był w stanie kontynuować walki.
Swoje półfinały przegrali z kolei Oliwia Toborek (do 75 kg), Jakub Słomiński (do 50 kg) i Michał Jarliński (do 75 kg). Wymieniona trójka przywiezie z Pucharu Świata w Brazylii brązowe medale.