Podczas Pucharu Świata w boksie, który odbywa się w Foz do Iguacu w Brazylii, Polacy dają sporo powodów do zadowolenia. Nie brakuje też niespodzianek, jak wielkie zwycięstwo Kingi Krówki. Zaledwie 19-letnia zawodniczka zaskoczyła wszystkich, pokonując utytułowaną Chen Nien-Chin z Tajwanu.
Rywala była faworytką do zwycięstwa. Mowa bowiem o mistrzyni świata z 2018 roku i brązowej medalistce olimpijskiej z Paryża. Osiągnięcia Tajwanki nie zrobiły jednak wrażenia na Polce. Nasza zawodniczka wygrała 4:1 i zameldowała się w finale w kategorii do 65 kilogramów.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Joanna Jędrzejczyk i jej nowa pasja. Nie zgadniesz, co kupiła
Krówka jest sparingpartnerką Julii Szeremety. Nie dziwi więc, że wicemistrzyni olimpijska szybko pogratulowała koleżance sukcesu. 21-latka opublikowała w relacji na Instagramie nagranie z werdyktu po walce i ogromną radość Krówki.
"Brązowa medalistka igrzysk olimpijskich pokonana" - napisała Szeremeta. Oznaczyła przy okazji drugą z zawodniczek, dołączając dwie emotikony. Jedna przedstawiała gwiazdę, a druga... krowę. Wicemistrzyni olimpijska w ten zabawny sposób nawiązała do nazwiska młodszej z pięściarek.
Szeremeta już wcześniej doceniła postawę młodszej koleżanki. - Jest bardzo niewygodna. Mogę sobie z nią poćwiczyć i to jest też dla mnie jakaś lekcja, tak samo jak dla niej - skwitowała w rozmowie z TVP Sport.
Kinga Krówka o złoto Pucharu Świata w Brazylii powalczy w sobotę z Angielką Sachą Hickey. Szeremeta z kolei w piątek czeka pojedynek o półfinał tej rywalizacji. Rywalką wicemistrzyni olimpijskiej będzie Kazaszka Ulzha Sarsenbek.