Sprawa Krzysztofa J. na zaawansowanym etapie. Mamy komentarz prokuratury

WP SportoweFakty / Jarosław Pabijan / Na zdjęciu: Krzysztof J.
WP SportoweFakty / Jarosław Pabijan / Na zdjęciu: Krzysztof J.

W styczniu Krzysztof J., były żużlowy mistrz Polski z klubem z Wrocławia, trafił do aresztu. 51-latek usłyszał zarzut zabójstwa, ale jak dowiedziały się WP SportoweFakty, były żużlowiec nie przyznaje się do winy.

Tragedia rozegrała się na początku stycznia w jednej z kamienic przy ul. Sępa-Sarzyńskiego we Wrocławiu. Krzysztof J., były żużlowiec i trzykrotny mistrz Polski z zespołem miejscowej Sparty, wdał się w awanturę z innym mężczyzną. J. miał pchnąć rozmówcę, po czym ten spadł ze schodów i doznał obrażeń, wskutek których zmarł.

- Z tego, co udało nam się ustalić, panowie pili i się pobili - mówił nam w styczniu prok. Małgorzata Dziewońska, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

J. usłyszał zarzut zabójstwa, a sąd zgodził się na jego tymczasowy areszt. Po ponad dwóch miesiącach od tragicznych wydarzeń, sprawa jest na "zaawansowanym etapie", jak przekazała nam prokurator Dziewońska.

ZOBACZ WIDEO Żużel. Na torze Eltrox Włókniarza Częstochowa czekało na nich wiele niespodzianek

Z ustaleń WP SportoweFakty wynika, iż J. nie przyznał się do stawianego mu zarzutu, w myśl którego grozi mu kara pozbawienia wolności na okres nie krótszy niż 8 lat, kara 25 lat pozbawienia wolności albo też kara dożywotniego pozbawienia wolności. Zdaniem byłego żużlowca, wydarzenia z kamienicy miały być następstwem nieszczęśliwego wypadku.

To zmarły mężczyzna miał wszcząć awanturę w kamienicy, a J. chciał wyjaśnić i uspokoić sytuację. Ostatecznie pomiędzy rozmówcami miało dojść do szamotaniny, która miała tragiczny finał.

- Prokuratura przesłuchuje świadków i na wniosek obrońcy ponownie przesłuchała podejrzanego, obecnie weryfikowana jest wersja zdarzenia przedstawiona przez Krzysztofa J. - zdradziła nam prokurator Dziewońska.

- Ponadto dołączono do akt śledztwa opinie w zakresie DNA. Oczekujemy na opinie psychiatryczną w zakresie oceny zdolności podejrzanego do rozpoznania znaczenia czynu i możliwości pokierowania swoim postępowaniem - dodała prokurator.

J. licencję żużlową zdobył w roku 1988. Przez większą część kariery był związany z macierzystym klubem z Wrocławia. Był częścią złotej ekipy, która na przestrzeni lat 1993-1995 nie miała sobie równych w polskiej lidze i zdobyła trzy tytuły Drużynowego Mistrza Polski z rzędu. Karierę zakończył w roku 1997, startując w II-ligowym Kolejarzu Rawicz.

Czytaj także:
Arged Malesa Ostrów dostanie karę?!
Boniek mówi o Rosjanach. Uważa, że decyzję podjęto zbyt szybko

Komentarze (3)
avatar
Lindaolafnela84
19.05.2022
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Czy wp może napisać prawdziwe informacje? Zaczynają mnie te brednie coraz bardziej denerwować. Ni nie wiecie NIC a macie czelność pisać bzdury!!!! 
avatar
Tomek z Bamy
18.03.2022
Zgłoś do moderacji
0
1
Odpowiedz
Czekamy na opinie legendy Sparty-Don Bartolo Czekanskiego z Wilkszyna. Jak zawsze pisze,to byl jego!:)zawodnik,wiec moze jakos Krzyskowi pomoze? Zalatwil dotacje z ratusza dla Atlasa,sponsora d Czytaj całość
avatar
Absolutny Ekspert i Znawca
18.03.2022
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Za takie coś 25 lat więzienia albo 100 zł grzywny! 
Zgłoś nielegalne treści