Bernadka Dobrzańska: Jak oceniasz sezon w swoim wykonaniu?
Dawid Lampart: Ten sezon raczej był nieudany. Dużo upadków i kontuzji spowodowało, że nie mogłem być w pełnej dyspozycji. Także zbyt duże "spinanie się" przed tymi ważniejszymi zawodami, czyli jakieś finały czy liga, powodowały, że chciałem jak najlepiej pojechać, a nie zawsze mi to wychodziło. W półfinałach stawałem na podium, bo po prostu jechałem na luzie.
A jak ocenisz sezon w wykonaniu drużyny?
- Sezon w wykonaniu drużyny nie był najlepszy. Spadliśmy z Ekstraligi i co tu dużo mówić... Bardzo szkoda tego, że nie utrzymaliśmy się w najsilniejszej lidze. Ja ze swojej strony chciałbym przeprosić kibiców za nie najlepsze wyniki w walce o Mistrzostwo Polski.
Zamierzasz zostać w Stali po spadku do I ligi?
- Chciałbym jak najbardziej pomóc drużynie w powrocie do Ekstraligi. W Rzeszowie jest nawet pomysł, żeby drużyna została zbudowana z wychowanków i walczyła o powrót do walki z najlepszymi drużynami w kraju. Myślę, że nie jest to zły pomysł, ponieważ w 2005 roku właśnie wychowankowie wywalczyli awans i byłaby na pewno fajna atmosfera w drużynie. Ale zobaczymy jak to będzie.
Chodziły słuchy, że Stal Rzeszów nie ma funduszy, by wystartować nawet w 1 lidze. Czy wiesz co dzieję się teraz w klubie i w jakiej lidze wystartujecie? A co jeśli będzie to II Liga?
- Myślę, że nie jest aż tak źle. Drużyna na pewno wystartuje w I lidze. Tak powiedziano mi w klubie. A jaki będzie skład, to już zależy jakimi funduszami będzie dysponował klub. Na pewno nie chciałbym jeździć w II lidze, bo byłby to by krok do tyłu. A ja chcę się rozwijać sportowo i muszę mierzyć jak najwyżej.
Masz propozycje z innych klubów?
- Tak, dostałem kilka propozycji, ale czekam co będzie z żużlem w Rzeszowie. Myślę, że do połowy grudnia będzie wiadomo gdzie wystartuję w kolejnym sezonie. Mam nadzieję, że dogadam się z działaczami z Rzeszowa i będę jeździł w klubie, w którym się wychowałem.
Są wśród nich oferty z Ekstraligi?
- Na razie wolę nie ujawniać konkretów.
Chciałbyś w przyszłym sezonie jeździć w lidze angielskiej?
- Nie, liga angielska na tą chwilę odpada, ponieważ podpisałem kontrakt w duńskim Holsted. Rozmawiam także ze szwedzkim klubem pierwszoligowym. Jeżeli uda mi się zahaczyć o ligę szwedzką, do tego dochodzi Dania, zawody młodzieżowe w Polsce i liga polska to myślę, że będę miał wystarczająco dużo jazdy.
Jak myślisz, czy to, że juniorzy zza granicy mogą ścigać się w polskich ligach, negatywnie wpływa na szkolenie w Polsce?
- Na pewno w jakimś stopniu tak. Ale moim zdaniem, gdy jest walka o skład, to podnosi się umiejętności i równa się do lepszych. Gdy jesteś dobry jedziesz w składzie, nie - to trudno.
Żużel to drogi sport, potrzeba wielu funduszy, aby dysponować wysokiej klasy sprzętem. Czy jest ktoś, komu chciałbyś podziękować za pomoc w tegorocznym sezonie?
- Tak, chciałbym bardzo serdecznie podziękować moim sponsorom firmom: Drewger, Mega, Marma Polskie Folie, Śrubres oraz rodzinie za okazaną mi pomoc, najlepszemu majstrowi - Rysiowi Pieli, który czuwał nad moimi silnikami, Waldemarowi Bednarskiemu za opiekę nad moimi motocyklami, a także rzeszowskim kibicom, za świetny doping w tych złych chwilach dla rzeszowskiego żużla.