W ostatnim tygodniu Iga Świątek rywalizowała w prestiżowym turnieju Miami Open 2025. Po odpadnięciu na etapie ćwierćfinału aktualna druga rakieta świata powróciła do kraju. Przed nią przygotowania do sezonu na nawierzchni ziemnej.
Świątek miała podjąć decyzję ws. gry w reprezentacji Polski. Pięciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa nie znalazła się w pierwotnym składzie ogłoszonym przez Dawida Celta, ale kapitan pozostawił w nim jedno wolne miejsce.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Joanna Jędrzejczyk i jej nowa pasja. Nie zgadniesz, co kupiła
W środę 23-letnia tenisistka ogłosiła, że nie wystąpi w Radomiu. To tutaj Biało-Czerwone będą rywalizować w grupie E z zespołami narodowymi Szwajcarii i Ukrainy.
"Podjęłam trudną decyzję. Wiem, że nie jest to informacja, której chcieli kibice, szczególnie polscy, niemniej to decyzja słuszna dla mnie na ten moment" - napisała Świątek w mediach społecznościowych.
"Nie zagram w turnieju eliminacyjnym Billie Jean King Cup, który odbędzie się w Radomiu. Zawsze z dumą reprezentuję Polskę. W zeszłym roku zagrałam dla kraju wszystko, co było do zagrania. Jestem niezwykle dumna z historycznych drużynowych sukcesów - półfinału BJKC oraz finału UC" - wyznała.
"Teraz przyszedł czas na więcej balansu, skupienie się na sobie i swoich treningach. Trzymam kciuki za dziewczyny i za cały zespół" - dodała wiceliderka rankingu WTA.
Świątek nie wystąpi zatem w turnieju kwalifikacyjnym Pucharu Billie Jean King. Przed nią intensywny okres gry na ceglanej mączce. Już w połowie kwietnia Polka weźmie udział w turnieju WTA 500 w Stuttgarcie. Następnie czeka ją obrona tytułów w Madrycie, Rzymie i Rolandzie Garrosie.
W składzie reprezentacji Polski znalazły się Magdalena Fręch, Magda Linette, Katarzyna Kawa i Maja Chwalińska. Do 6 kwietnia powinniśmy poznać nazwisko piątej kadrowiczki. Nie można wykluczyć także innych zmian, bo na uraz narzeka Fręch.
Biało-Czerwone zmierzą się w Radomiu kolejno ze Szwajcarkami (10 kwietnia) i Ukrainkami (11 kwietnia). Natomiast na 12 kwietnia zaplanowano mecz Szwajcaria - Ukraina. Wszystkie spotkania rozpoczną się o godz. 15:00.
Awans do turnieju finałowego w Shenzhen wywalczą tylko zwycięzcy sześciu grup kwalifikacyjnych. Drużyny te dołączą do zespołu Chin (czyli gospodarza) oraz ekipy Włoch, która będzie bronić tytułu.