Miarka się przebrała. PZN wyciągnie konsekwencje wobec Kubackiego i Zniszczoła

PAP / Marcin Cholewiński / Na zdjęciu: Dawid Kubacki i Aleksander Zniszczoł
PAP / Marcin Cholewiński / Na zdjęciu: Dawid Kubacki i Aleksander Zniszczoł

Wiceprezes PZN Wojciech Gumny potwierdza, że zawodnicy mogą ponieść konsekwencje za krytykę Thomasa Thurnbichlera. - To było chamskie - stwierdził wprost w rozmowie z TVP Sport.

Miniony weekend w skokach narciarskich dostarczył mnóstwo wrażeń. Nie tylko sportowych, jak fantastyczny rekord świata Domena Prevca. Bardzo dużo zadziało się też w polskiej drużynie. Z funkcją trenera pożegnał się Thomas Thurnbichler, a Dawid Kubacki i Aleksander Zniszczoł w mocnych słowach podsumowali współpracę z Austriakiem.

Zawodnicy narzekali przede wszystkim na atmosferze w kadrze. Ich słowa odbiły się szerokim echem i wywołały zdecydowane reakcje. - Przede wszystkim to ja słyszę, że zarząd myśli nad wyciągnięciem konsekwencji wobec skoczków. I ja to rozumiem, bo taka sytuacja nie ma prawa mieć miejsca - stwierdził w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet prezes Polskiego Związku Narciarskiego Adam Małysz (więcej TUTAJ).

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Joanna Jędrzejczyk i jej nowa pasja. Nie zgadniesz, co kupiła

Małysz dodatkowo skrytykował wypowiedzi skoczków, a teraz podobną opinię wyraził wiceprezes PZN, Wojciech Gumny. Potwierdził on, że zachowanie zawodników spotka się z konsekwencjami.

Na pewno będą wyciągnięte. Zawodnicy nie mogą się tak zachowywać. Z tego typu rzeczami powinni przyjść do zarządu czy prezesa i powiedzieć jasno, a nie w telewizji. Czy są prawdą czy nieprawdą, to też trzeba skonfrontować z drugim człowiekiem, a nie rzucić w media. Jest to nieodpowiedzialne - skwitował w rozmowie z TVP Sport.

Gumny nie sprecyzował, jakie dokładnie konsekwencje mogą spotkać zawodników, ale zaznaczył, że decyzję podejmie zarząd PZN. W skład zarządu wchodzi siedem osób, które muszą wspólnie omówić tę kwestię. Wiceprezes PZN podkreślił, że Thurnbichler wykazał się dużą kulturą osobistą, nie komentując publicznie sytuacji.

Sam również wypowiedział się krytycznie o słowach Kubackiego i Zniszczoła. - To było chamskie. To było pokazanie braku kultury osobistej wobec drugiego człowieka i w pełni zgadzam się z prezesem. Klasę pokazał Thomas Thurnbichler, który powiedział, że co było w szatni, zostaje w szatni. Tego typu wypowiedzi w telewizji są po prostu niedopuszczalne i karygodne - skwitował w rozmowie z TVP Sport.

Gumny zauważył, że miniony sezon był trudny, ale przyniósł pozytywy, takie jak zmiana pokoleniowa w polskich skokach. Podkreślił, że choć Polska zdobyła już wiele, teraz trzeba ciężko pracować na nowe sukcesy. Decyzja o zwolnieniu Thurnbichlera była jednogłośna, a jej inicjatorem był Małysz, który "zna się na skokach jak mało kto".

Komentarze (58)
avatar
zbych22
2 h temu
Zgłoś do moderacji
5
4
Odpowiedz
Chorzy działacze,chory zarząd PZN na czele z Małyszem. Trzy sezony pokazały zasadność zakontraktowania Thurnbichlera -dno.Małysz chce uchodzić za Kim Dzong Una nie podlegającego żadnej krytyce. Czytaj całość
avatar
jagielo
2 h temu
Zgłoś do moderacji
2
1
Odpowiedz
A co robi w PZN psełdo prezes dekarz 
avatar
Lucyna Jankowska
4 h temu
Zgłoś do moderacji
11
6
Odpowiedz
Trzeba słuchać co mają do powiedzenia zawodnicy i to nie tylko w szatni ale co mówią publicznie. Jest to wyjątkowo ważne dla ich rozwoju sportowego. U nas nie słucha sie co mają do powiedzenia Czytaj całość
avatar
jokmok
4 h temu
Zgłoś do moderacji
7
2
Odpowiedz
Małysz do wywałki. Skakanie, jak widać inteligencji i mądrości nie potrzebuje. Ale prezesura w PZN, już tak. A tego Małyszowi całkowicie brak. Małysz jest przykładem, ze każdy skoczek może zost Czytaj całość
avatar
ewapus
5 h temu
Zgłoś do moderacji
8
3
Odpowiedz
To tak wygląda demokracja?Że już nie można powiedzieć prawdy?Bo co,bo się ludzie dowiedzą?Nie miejcie nas za głupich i dajcie spokój z tą cenzurą.Skoki idą na dno i każdy to widzi. 
Zgłoś nielegalne treści