Skoczkowie narciarscy powrócą do rywalizacji na mistrzostwach świata w Trondheim po jednym dniu przerwy. Po walce o medale na normalnej skoczni, gdzie najlepszy okazał się Norweg Marius Lindvik, zmagania przenoszą się na duży obiekt.
Do tej pory niewiele zmieniło się jeżeli chodzi o dyspozycję Polaków. Mimo że wszyscy awansowali do drugiej serii, to żaden nie powalczył o medale. Najlepszy wynik osiągnął Paweł Wąsek, ponieważ zajął 10. miejsce.
ZOBACZ WIDEO: Artur Siódmiak przyszedł do poprawczaka. Straszne, jak zareagował jeden z chłopców
Na wtorek (4 marca) zaplanowane zostały trzy serie treningowe na dużej skoczni. Dla niektórych zawodników to ostatnia okazja na to, by przekonać do siebie trenera i otrzymać powołanie na mistrzowskie konkursy.
Biało-Czerwoni nie będą walczyć o miejsca w kadrze, bo Thomas Thurnbichler nie zabrał do Trondheim sześciu zawodników. Jednak wyniki Polaków będą miały znaczenie z uwagi na to, że po treningach Austriak wybierze dwóch skoczków, którzy wystartują w konkursie drużyn mieszanych.
To jednak nie wszystko. Rezultaty osiągane przez Wąska, Piotra Żyłę, Dawida Kubackiego, Jakuba Wolnego i Aleksandra Zniszczoła zadecydują również o tym, która czwórka zawodników weźmie udział w zaplanowanym na czwartek konkursie drużynowym.
Jeżeli chodzi o same kwalifikacje do drugiego konkursu indywidualnego podczas MŚ, to te odbędą się dopiero w piątek. Wobec tego rezultaty treningowe najprawdopodobniej nie zmienią zbyt wiele, ale już występy w nadchodzących konkursach tak.
Pierwsza sesja treningowa została zaplanowana na godzinę 17:00. Kolejna rozpocznie się o 18:00, a ostatnia o 19:00. Relacja tekstowa na portalu WP SportoweFakty.
Nie przyjęło...
Każdy z pięciu Polaków walczył o medale w sesji finałowej ale medalu żaden nie zdobył?!
To nie pech tu decydowały umiejętności!
Teraz czas na drużynówkę, trener zdecyduje kto wystąpi i p Czytaj całość