Pod koniec ubiegłego roku prezydent Andrzej Duda postanowił skierować nowelizację ustawy o sporcie do Trybunału Konstytucyjnego, w praktyce wstrzymując jej wejście w życie o co najmniej kilka miesięcy. To był cios w polski sport.
Prezydent Andrzej Duda zorganizował spotkanie z przedstawicielami Komisji Zawodniczej PKOl i Rady Fair Play PKOl, aby przedyskutować nowelizację ustawy o sporcie. Jak poinformowała PAP, w rozmowach uczestniczyli m.in. Agnieszka Kobus-Zawojska, Maja Włoszczowska, Adam Małysz i Hanna Wawrowska z Rady Fair Play PKOl.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Joanna Jędrzejczyk i jej nowa pasja. Nie zgadniesz, co kupiła
Spotkanie było odpowiedzią na listy otwarte złożone przez Wawrowską i Kobus-Zawojską, które apelowały o ponowne rozważenie decyzji prezydenta. Wawrowska podkreśliła, że sportowcy długo czekali na przepisy zawarte w nowelizacji.
"Nowelizacja ustawy, która w całości została skierowana do Trybunału Konstytucyjnego, zawiera przepisy, na które my jako sportowcy długo czekaliśmy. Rozumiemy, że pojawiły się wątpliwości, które wymagają podjęcia ponownej analizy, jednak czy większa część przepisów niebudząca wątpliwości i kontrowersji, nie mogłaby wejść w życie już teraz? Wierzymy, że nasz głos będzie zauważony, wysłuchany i wzięty pod uwagę" - napisano w liście Rady Fair Play PKOl.
Kobus-Zawojska zwróciła uwagę na brak wiedzy zawodników o działaniach związków sportowych. "Niepokoi nas fakt, że jako zawodnicy często nie mamy wiedzy o tym, co się dzieje w naszych związkach sportowych, a wiele decyzji, jeśli nie większość, dotyczy właśnie nas" - podkreśliła w liście. Było to już drugie spotkanie sportowców z prezydentem Dudą.
Nowelizacja ustawy o sporcie, przyjęta przez Sejm 21 listopada, miała wprowadzić m.in. parytet płci w zarządach związków sportowych oraz wsparcie dla zawodniczek w ciąży.
Prezydent Duda skierował ją do Trybunału z powodu wątpliwości dotyczących wyboru członków zarządów i sankcji za nieprzestrzeganie parytetów. Za przyjęciem ustawy głosowało 247 posłów, przeciw było 22, a wstrzymało się 178.
Przeciw ustawie było tylko 22 posłów a prezydent i tak nie podpisał...