Podczas Pucharu Świata w skokach narciarskich w Sapporo szwajcarscy zawodnicy napotkali na nieoczekiwane trudności. Jak informuje Kacper Merk z Eurosportu, ich sprzęt utknął na lotnisku w Helsinkach, co zmusiło ich do improwizacji.
Szwajcarzy musieli skorzystać z pomocy innych drużyn. W kwalifikacjach używali nart pożyczonych od Japończyków oraz wiązań od Polaków. Mimo tych trudności, dwóch z trzech reprezentantów tego kraju wywalczyło przepustkę do sobotniego konkursu.
Szwajcarski sztab ma nadzieję, że sprzęt dotrze do Sapporo w niedzielę, co pozwoli zawodnikom na lepsze przygotowanie do kolejnych zawodów. Póki co, w sobotnim konkursie będą musieli startować na pożyczonych nartach i wiązaniach.
ZOBACZ WIDEO: Artur Siódmiak został legendą. Niebywałe, co stało się na drugi dzień
Dodajmy, że w piątkowych kwalifikacjach Kilian Peier zajął 30. miejsce, a Gregor Deschwanden uplasował się na 38. pozycji. Yanick Wasser nie zdołał awansować do konkursu, ponieważ został zdyskwalifikowany.
Przypomnijmy, że sobotni konkurs rozpocznie się o godzinie 7:10 (czasu polskiego). Tekstową relację live przeprowadzi portal WP SportoweFakty.