Wielkimi krokami zbliżamy się do zakończenia rywalizacji w Orlen Superlidze kobiet. Biorąc pod uwagę, że KGHM MKS Zagłębie Lubin wygrywa mecz za meczem i posiada przewagę nad resztą stawki, wszystko wskazuje na to, iż ponownie zostanie mistrzem Polski.
Obecnie lubiniankom praktycznie zagrozić może jedynie PGE MKS FunFloor. Jednak ostatnie wymęczone zwycięstwo z MKS Piotrcovią Piotrków Trybunalski (28:27) pokazało, iż lubliniankom trudno będzie dogonić rywalki.
ZOBACZ WIDEO: Były kadrowicz stworzył niesamowitą grę. Siatkówka bez wstawania z kanapy
W piątek (4 kwietnia) MKS przystąpił do spotkania 22. kolejki rundy zwycięzców, wybierając się na teren rywala do Gniezna. Tam miejscowy MKS URBIS chciał sprawić niespodziankę i pokonać lublinianki po drugi w historii.
Po pierwszej połowie gnieźnianki miały powody do zadowolenia. Otóż gospodynie tej rywalizacji zeszły na przerwę z prowadzeniem 15:12, na którą jak najbardziej zasłużyły. Lublinianki nie przypominały zespołu walczącego o mistrzostwo Polski.
Po zmianie stron drużyna gości wcale nie prezentowała się nawet lepiej. Wystarczy powiedzieć, że w pewnym momencie przegrywał aż siedmioma bramkami. MKS jednak ponownie pokazał, iż potrafi grać do końca.
Wicelider Superligi odrobił stratę i w końcowej fazie meczu doprowadził do remisu (29:29). Wówczas jednak dwa trafienia z rzędu zanotowały gnieźnianki, ale i na to były w stanie odpowiedzieć rywalki. Ostatecznie za sprawą wyniku 31:31 doszło do rzutów karnych!
W nich więcej zimnej krwi zachowały lublinianki, które zdobyły 4 bramki, a przeciwniczki 3. Dzięki temu, mimo sporych problemów, MKS wyjechał z Gniezna po triumfie, lecz stracił przy tym punkt i dystans między liderującym Zagłębiem powiększył się do siedmiu "oczek".
Orlen Superliga kobiet, 22. kolejka rundy zwycięzców:
MKS URBIS Gniezno - PGE MKS FunFloor Lublin 31:31 (15:12) k. 3:4