Wznowienie rozgrywek PKO Ekstraklasy zaplanowane jest na 29 maja. Zanim to jednak nastąpi, na piłkarzy i trenerów nałożonych zostało kilka obowiązków, które mają ograniczyć ryzyko zakażenia koronawirusem. Chodzi o badania, obowiązkową izolację czy treningi w małych grupach. Te same przepisy dotyczą także sędziów.
Kolejną grupą, na którą nałożono specjalne środki ostrożności są pracownicy firmy Ekstraklasa Live Park, która zajmuje się realizacją transmisji telewizyjnych z meczów najwyższej klasy rozgrywkowej.
- Większość pracowników naszej firmy zaczęła ją w środę 6 maja. Obecnie w izolacji jest już 260 osób. Docelowo pewnie ta liczba obejmie grubo ponad 300 ludzi współpracujących z nami przy meczach. Koszty badań są po naszej stronie. Przejdziemy dokładnie te same testy, które PZPN zastosował w klubach - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Marcin Serafin, dyrektor operacyjny Ekstraklasa Live Park.
ZOBACZ WIDEO: Powrót PKO Ekstraklasy namiastką normalności. "Piłka nożna ma duży oddźwięk w społeczeństwie"
Mimo nowych przepisów, mecze nadal będą pokazywane za pośrednictwem 17 kamer. Realizator transmisji ma wprowadzić bardzo rygorystyczne obostrzenia. Operatorzy kamer będą pracować w przyłbicach lub maseczkach, a nie jest wykluczone, że będą używać kombinezonów ochronnych.
- Dodatkowo zakupimy tonę środków czystości. Chodzi o dezynfekcję dłoni naszych pracowników, ale również sprzętu. Mamy twarde procedury dotyczące tego, kiedy i gdzie ma być przetarta dana kamera czy powierzchnia. W hotelach nasi ludzie będą spali w jednoosobowych pokojach. W trakcie przejazdów będzie zakaz spożywania posiłków w autobusach i zakaz przewozu bagażu wewnątrz aut - dodał Serafin.
Pracownicy Ekstraklasa Live Park mają przejść testy przesiewowe około 20 maja.
Czytaj także:
Transfery. Leroy Sane nastawiony na przenosiny do Bayernu Monachium
Koronawirus. Tomasz Hajto przewiduje kryzys polskiej piłki. "Możemy stracić jakąś generację"