Przez nadchodzące lata w Komitecie Wykonawczym UEFA zabraknie reprezentanta naszego kraju. Zbigniew Boniek nie mógł już ubiegać się o kolejną kadencję, więc zastąpić go chciał Cezary Kulesza.
Jednak prezes PZPN nie został wybrany, bowiem otrzymał jedynie 21 głosów. Tym samym przegrał między innymi z Estończykiem Aivarem Pohlakiem, którego kandydaturę poparło 37 z 55 państw członkowskich.
ZOBACZ WIDEO: Polka pojechała do Ekwadoru. Tam zaprezentowała swoje popisy
- Prezes tej federacji, który działa od zawsze, jest bardzo barwną postacią. Śmieszny pan, nie nosi garnituru, chodzi w futrzanej ludowej kamizelce. Taki trochę dziwak. Jest lubiany, bardzo aktywny od lat. Wybrano bardziej jego niż federację Estonii - powiedział o nim były prezes PZPN Michał Listkiewicz na kanale meczyki.pl.
Przede wszystkim jednak warto podkreślić, że Pohlak to postać kontrowersyjna. Swego czasu duży artykuł na jego temat opublikował portal Weszło.
"Nie używa dezodorantu. Chodzi w kamizelkach z owczej skóry. Bił i więził żonę. Sędziował mecze własnego klubu. Kręcił przy podatkach i transferach. Krytyków zastrasza. Aivar Pohlak to prezes Estońskiego Związku Piłki Nożnej. Mówią, że to Ojciec Chrzestny. Brent Lepistu, trzynastokrotny reprezentant kraju, w rozmowie z 'Estonian Football Podcast' porównywał go nawet do Kim Dzong Una i Władimira Putina" - możemy przeczytać o nim w tekście.
Dziennik "Eesti Päevaleht" zebrał aż 50 dziwnych faktów z jego życia. Dzięki temu można było dowiedzieć się właśnie, że nie używa dezodorantów, ale to jeden z wielu wątków. Innym jest to, iż niektórym ze swoich dzieci zakazywał chodzenia do szkoły po 12. urodzinach.
Z uwagi na swój wygląd, Estończyk czasem porównuje się do... Jezusa Chrystusa. To właśnie o nim zrobiło się głośno w 2005 roku, bo miał znęcać się nad swoją żoną przez 20 (!) lat. - Mówiłam, że mimo wszystko go kocham. Słyszał to i lał mnie na piętrze - wyznała Signe Pohlak.
Pełniący funkcję prezesa Estońskiego Związku Piłki Nożnej Pohlak podkreślał, że swojej żony nigdy nie nazwałby "kobietą". Preferował bowiem mówienie o niej jako "matka moich dzieci". Swego czasu dopuścił się zdrady z sekretarką i wówczas Signe miała zostać jego... pokojówką.
Mimo że żona Pohlaka dwukrotnie trafiła do szpitala, a obdukcja potwierdziła jej zeznania, to dla prokuratury nie było to wystarczające, by postawić mu zarzuty. Co więcej, Aivar robił z siebie pokrzywdzonego i pewnego razu stwierdził, iż żona dźgnęła go nożem, a miał być to tylko jeden z wielu ataków.
To właśnie obecny prezes estońskiego związku założył znany klub - Florę Tallinn, gdzie został także pierwszym trenerem. Mimo upływu lat i obecnej roli, nadal promuje Florę i zadbał o to, by teraz rządził w niej jego syn - Pelle.
- To żadna tajemnica, że piłka w Estonii kręci się głównie wokół grymasów Pohlaka. Nie jestem jedyną osobą, którą skreślił, bo nie chciała wchodzić z nim w interesy, podpisywać z nim kontraktów i umów menadżerskich, grać według jego zasad. U niego jest prosto: albo jesteś z nim, albo jesteś na aucie. Jak Putin, Kim Dzong Un albo ktoś im podobny - tak nowego członka Komitetu Wykonawczego UEFA podsumował 13-krotny reprezentant Estonii - Brent Lepistu.