Ilkay Gundogan nie zdecydował się na przedłużenie wygasającego w 2017 roku kontraktu z Borussią Dortmund. Był zdecydowany, by skorzystać z możliwości wzmocnienia Manchesteru City, a w transferze nie przeszkodziła mu nawet kontuzja. - Wszyscy w klubie dali mu do zrozumienia, że chcą mnie pozyskać pomimo problemów zdrowotnych - przyznaje.
Gundogan przenosi się na Etihad Stadium w tym samym czasie co Pep Guardiola, który trzy ostatnie lata spędził w Bayernie Monachium. - Nie ukrywam, że trener jest powodem mojego transferu. Często rozmawialiśmy i od początku byłem przekonany, że to właściwy krok w mojej karierze. Każdy, kto kocha futbol, chce grać u Guardioli. To świetny trener i bardzo miły człowiek - tłumaczy reprezentant Niemiec.
Pomocnika zabraknie podczas Euro 2016. Nie zdąży też dojść do pełnej sprawności przed rozpoczęciem sezonu 2016/2017. Zapowiada, że do treningów z drużyną zamierza przystąpić pod koniec sierpnia albo w pierwszej połowie września. - Leczenie przebiega szybciej, niż prognozowałem, ale muszę jeszcze poczekać. Na początku nie będzie mi łatwo - ocenia "Gundo".
Niemiec został pierwszym nabytkiem The Citizens przed kolejnym sezonem. W angielskim zespole ma zastąpić Yayę Toure, który nie należy do ulubieńców Guardioli.
ZOBACZ WIDEO Piotr Zieliński: Mamy spory materiał do analizy (Źródło TVP)
{"id":"","title":""}