Państwowa Komisja Wyborcza zakończyła przyjmowanie zgłoszeń kandydatów na prezydenta. W tegorocznych wyborach wystartuje 17 osób. Sondaże wskazują, że największym poparciem cieszą się Rafał Trzaskowski, Karol Nawrocki i Sławomir Mentzen.
Do wyborów prezydenckich w swoim felietonie nawiązał Michał Listkiewicz, który zwrócił uwagę, że w programach kandydatów brakuje akcentów sportowych.
ZOBACZ WIDEO: Nietypowe urodziny byłego reprezentanta Polski. Zaprezentował niezły okaz
Przypomniał też, że byli prezydenci raczej nie interesowali się sportem. Wyjątkiem był Aleksander Kwaśniewski.
"Poza Aleksandrem Kwaśniewskim polscy prezydenci byli sportowymi abnegatami, za to lubili się grzać w cieple sukcesów gwiazd. Starał się Lech Kaczyński, którego sportowa wiedza była bardziej encyklopedyczna niż praktyczna, ale Kazimierza Górskiego uhonorował ważnym krzyżem i przyznał obywatelstwo kilku piłkarzom reprezentacji" - napisał Listkiewicz.
Przypomniał też słynną wpadkę Lecha Kaczyńskiego. "Co prawda czasami przekręcał nazwiska, ale to było w sumie zabawne. Któż nie pamięta słynnego Borubara vel. Boruca?" - dodał.
"Nawet wśród kandydatów prezydenckich trudno było znaleźć kogoś deklarującego zainteresowanie sportem. Chyba że uwzględnimy szachy i brydż, w tych dyscyplinach nieco już zapomniany Janusz Korwin-Mikke był mistrzem nad mistrzem" - zauważył Listkiewicz.
Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się 18 maja. Druga, z udziałem dwóch kandydatów z najwyższym poparciem zaplanowana jest na 1 czerwca.