Korona nie jedzie do Poznania na ścięcie. "Lech też jest do trafienia"

WP SportoweFakty / Tomasz Fijałkowski / Na zdjęciu: Jacek Zieliński
WP SportoweFakty / Tomasz Fijałkowski / Na zdjęciu: Jacek Zieliński

- Grając w Poznaniu i myśląc o punktach trzeba wznieść się na wyżyny i wykorzystać wszystko, co będzie się miało. Zdajemy sobie sprawę, że tych szans może nie być dużo - mówi trener Korony Kielce Jacek Zieliński przed meczem na Bułgarskiej.

W miniony weekend dobiegła końca świetna seria Korony Kielce. Zespół Jacka Zielińskiego był niepokonany w PKO Ekstraklasie od ośmiu spotkań. W końcu jednak trzeba było uznać wyższość rywala. Traf chciał, że stało się to w derbach z Radomiakiem Radom.

Jacek Zieliński jest jednak przekonany, że to nie wpłynie negatywnie na zespół.

- Nie dopuściliśmy do tego, by pojawiło się jakiekolwiek zwątpienie. Nikt nie tworzył po tym meczu jakiegoś sądu czarownic. Nie było żadnego podnoszenia z kolan, rozmów motywacyjnych. Przeanalizowaliśmy to, zawodnicy wiedzą jak ma wyglądać nasza dalsza praca i idziemy dalej tym samym torem - mówił trener Zieliński na konferencji prasowej.

Zwątpienie nie może się też pojawić w sobotni wieczór. Korona udaje się na wyjazd do Poznania na mecz z Lechem. Krótko mówiąc: nie będzie faworytem.

- Bez względu na termin, Korona zawsze jechałaby do Poznania, jak do jednego z faworytów do wygrania ligi. Pod tym względem nic się nie zmieniło. Jedziemy na ciężki teren, zagramy z bardzo dobrym zespołem, dochodzą do nas słuchy, że na trybunach będzie blisko kompletu publiczności. Tylko się cieszyć z tego powodu - komentował trener Zieliński.

ZOBACZ WIDEO: Polka pojechała do Ekwadoru. Tam zaprezentowała swoje popisy

"Kolejorz" jest podrażniony po dwóch przegranych z rzędu. Trener Zieliński nie chciał jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie czy remis w Poznaniu wziąłby w ciemno.

- Jedziemy zagrać swoje i powalczyć Lechem. Zobaczymy co z tego wyjdzie - stwierdził.

- Graliśmy już na wyjazdach z dobrymi przeciwnikami: z Legią czy Cracovią. I dawaliśmy sobie radę. Lech jest faworytem, ale też jest do trafienia. Grając jednak w Poznaniu i myśląc o punktach trzeba wznieść się na wyżyny i wykorzystać wszystko, co będzie się miało. Zdajemy sobie sprawę, że tych szans może nie być dużo. Trzeba też zagrać dobrze w defensywie i nie pozwolić Lechowi na rozwinięcie skrzydeł, bo są bardzo groźni, gdy już się rozpędzą - powiedział trener Zieliński.

- Szlifowaliśmy wyjście do kontrataku, ale to musi być oparte na dobrej defensywie. Nie możemy popełniać takich błędów, jak w ostatnim meczu z Radomiakiem. Przede wszystkim to musi się zmienić i jestem przekonany, że się zmieni - dodał szkoleniowiec.

Pod kątem zdrowotnym nie ma żadnych problemów w Koronie. Indywidualnie trenuje jedynie Yoav Hofmeister, pozostali zawodnicy są zdrowi i gotowi do gry w Poznaniu.

Początek meczu Lech Poznań - Korona Kielce w sobotę o godz. 20.15.

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści