Polski napastnik w tym sezonie strzelił 38 bramek w 42 meczach Barcelony we wszystkich rozgrywkach. Z dorobkiem 25 goli prowadzi w klasyfikacji strzeleckiej La Ligi. Z kolei w wyścigu o Złotego Buta plasuje się obecnie na drugiej pozycji. Wyprzedza go jedynie Mohamed Salah, który ma na koncie o dwa trafienia w Premier League więcej.
Na jego doskonałą dyspozycję uwagę zwrócił również Nikołaj Sonikow, dziennikarz serwisu sport24.ru. "Lokomotywą dzisiejszej Barcelony jest 36-letni (!) Robert Lewandowski. Polak w najlepszej formie" - napisał w swoim artykule.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Aż miło popatrzeć. Takie gole nie padają często!
Był on też wyraźnie zdziwiony faktem, że Lewandowski według ekspertów i bukmacherów ma niezbyt duże szanse na wywalczenie Złotej Piłki za ten sezon. Świadczy o tym już tytuł artykułu. "Oto kto naprawdę zasłużył na Złotą Piłkę. Napastnik Barcelony już jej nie dostanie – i to wielki błąd".
"Ale nawet przy takich osiągnięciach Lewy raczej nie sięgnie po Złotą Piłkę. Bukmacherzy niemal w ogóle nie wierzą w Polaka. Jesienią eksperci jeszcze przewidywali, że nagroda trafi właśnie do napastnika Barcelony – pisał o tym m.in. renomowany portal goal.com" - czytamy w tekście.
Lewandowski zaliczył piorunujący początek sezonu. W pierwszych publikowanych power rankingach Złotej Piłki zajmował czołowe miejsca. Obecnie wygląda to jednak inaczej. W marcowym zestawieniu stworzonym przez serwis goal.com polski snajper uplasował się na ósmej lokacie. Wspomniane źródło największe szanse na zwycięstwo w plebiscycie "France Football" daje innemu piłkarzowi Barcelony - Raphinhi (Więcej: TUTAJ).
Artykuł sport24.ru kończy się dość wymownym pytaniem. "Kolejna kradzież Złotej Piłki Lewandowskiemu?". Autor nawiązał tym samym do głośnej sytuacji z 2020 roku.
Plebiscyt "France Football" został wówczas odwołany z powodu pandemii koronawirusa. W sezonie 2019/2020 Bayern Monachium wygrał wszystkie możliwe trofea. Największą gwiazdą zespołu był bezapelacyjnie Lewandowski, którego większość ekspertów uznała za murowanego faworyta do zdobycia Złotej Piłki. Nagroda ostatecznie nie została jednak przyznana, a w kolejnym roku Polak zajął drugie miejsce, przegrywając z Lionelem Messim.