"Kolejna kradzież?". Piszą o Lewandowskim

Getty Images / Judit Cartiel/Getty Images / Na zdjęciu: Robert Lewandowski
Getty Images / Judit Cartiel/Getty Images / Na zdjęciu: Robert Lewandowski

Znakomitą formę Roberta Lewandowskiego w tym sezonie dostrzegają również rosyjskie media. Dziennikarz serwisu sport24.ru nie może zrozumieć, dlaczego Polak nie jest wymieniany w gronie głównych faworytów do zdobycia Złotej Piłki.

W tym artykule dowiesz się o:

Polski napastnik w tym sezonie strzelił 38 bramek w 42 meczach Barcelony we wszystkich rozgrywkach. Z dorobkiem 25 goli prowadzi w klasyfikacji strzeleckiej La Ligi. Z kolei w wyścigu o Złotego Buta plasuje się obecnie na drugiej pozycji. Wyprzedza go jedynie Mohamed Salah, który ma na koncie o dwa trafienia w Premier League więcej.

Na jego doskonałą dyspozycję uwagę zwrócił również Nikołaj Sonikow, dziennikarz serwisu sport24.ru. "Lokomotywą dzisiejszej Barcelony jest 36-letni (!) Robert Lewandowski. Polak w najlepszej formie" - napisał w swoim artykule.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Aż miło popatrzeć. Takie gole nie padają często!

Był on też wyraźnie zdziwiony faktem, że Lewandowski według ekspertów i bukmacherów ma niezbyt duże szanse na wywalczenie Złotej Piłki za ten sezon. Świadczy o tym już tytuł artykułu. "Oto kto naprawdę zasłużył na Złotą Piłkę. Napastnik Barcelony już jej nie dostanie – i to wielki błąd".

"Ale nawet przy takich osiągnięciach Lewy raczej nie sięgnie po Złotą Piłkę. Bukmacherzy niemal w ogóle nie wierzą w Polaka. Jesienią eksperci jeszcze przewidywali, że nagroda trafi właśnie do napastnika Barcelony – pisał o tym m.in. renomowany portal goal.com" - czytamy w tekście.

Lewandowski zaliczył piorunujący początek sezonu. W pierwszych publikowanych power rankingach Złotej Piłki zajmował czołowe miejsca. Obecnie wygląda to jednak inaczej. W marcowym zestawieniu stworzonym przez serwis goal.com polski snajper uplasował się na ósmej lokacie. Wspomniane źródło największe szanse na zwycięstwo w plebiscycie "France Football" daje innemu piłkarzowi Barcelony - Raphinhi (Więcej: TUTAJ).

Artykuł sport24.ru kończy się dość wymownym pytaniem. "Kolejna kradzież Złotej Piłki Lewandowskiemu?". Autor nawiązał tym samym do głośnej sytuacji z 2020 roku.

Plebiscyt "France Football" został wówczas odwołany z powodu pandemii koronawirusa. W sezonie 2019/2020 Bayern Monachium wygrał wszystkie możliwe trofea. Największą gwiazdą zespołu był bezapelacyjnie Lewandowski, którego większość ekspertów uznała za murowanego faworyta do zdobycia Złotej Piłki. Nagroda ostatecznie nie została jednak przyznana, a w kolejnym roku Polak zajął drugie miejsce, przegrywając z Lionelem Messim.

Komentarze (18)
avatar
Kamil
2.04.2025
Zgłoś do moderacji
11
3
Odpowiedz
Bo my Polacy sami sobie plujemy w twarz, każdy odbiera na lekceważąco, bo my sami tak sobie traktujemy. Wstyd mi za nasz Naród, który z pogardą mówi o swoich reprezentantach kraju, dlatego każd Czytaj całość
avatar
piłki znawca
2.04.2025
Zgłoś do moderacji
11
6
Odpowiedz
Kasię Cichopek okradziono z Oscara, a Zenka z nagrody Grammy. 
avatar
Józef Wieczorkowski
2.04.2025
Zgłoś do moderacji
10
3
Odpowiedz
Jakoś w według was drewniak jest królem szczelcow w la.lidze silnej lide w europie 
avatar
proton
2.04.2025
Zgłoś do moderacji
92
53
Odpowiedz
Kradzież bezwartościowego gadżetu? ZP straciła prestiż w 2016 r. od wykupienia gazety FF przez miliarderów z Kuwejtu - wtedy też FIFA przestała to firmować i prowadzi własny Plebiscyt. 
avatar
Krystyna Czerwińska
2.04.2025
Zgłoś do moderacji
7
4
Odpowiedz
widzicie czym nasi dziennikarze nie tylko sportowi różnią się od rosyjskich ,wyjaśnię tym , że oni w ocenach Polaków zachowali racjonalne osądy a nasze pismaki jakby mogli to by Rosjan skazali Czytaj całość
Zgłoś nielegalne treści