W pierwszym meczu Real Madryt wygrał 1:0 i był w całkiem dobrej sytuacji przed rewanżem na własnym obiekcie.
Wystarczyło nie popełnić żadnego błędu i awans do finału Pucharu Króla stałby się faktem.
Tyle tylko, że Real Sociedad nie przyjechał na Santiago Bernabeu się bronić. Goście od początku starali się atakować. Byli groźni, natomiast początkowo brakowało konkretów.
Ale tylko do czasu. W 16. minucie przyjezdni przeprowadzili akcję, po której kibice w Madrycie ucichli.
Pablo Marin strącił piłkę głową i Ander Barrenetxea miał bardzo dużo miejsca na lewej flance. Wykorzystał to, wbiegł w pole karne i płaskim strzałem zaskoczył stojącego w bramce Andrija Łunina. Posłał futbolówkę między nogami Ukraińca.
Lucas Vazquez był bliski zablokowania strzelca, jednak okazał się nieznacznie spóźniony.
- Załamał trochę ręce prezes Realu Madryt - powiedział komentujący to spotkanie Jacek Laskowski, gdy nadeszło zbliżenie na Florentino Pereza.
Zobacz bramkę dla Realu Sociedad:
ZOBACZ WIDEO: Nietypowe urodziny byłego reprezentanta Polski. Zaprezentował niezły okaz