Przyszłość Mariusza Pudzianowskiego w ostatnich tygodniach wzbudzała wiele emocji. Długo wydawało się, że Pudzian dokona zaskakującego transferu i dołączy do freak fightowej organizacji Fame MMA. Pod koniec marca oficjalnie potwierdzono jednak, że pozostanie w KSW. Kolejną walkę stoczy 26 kwietnia. Na gali XTB KSW 105 zmierzy się z popularnym strongmanem Eddiem Hallem.
Dyskusja nt. tej walki toczyła się podczas programu "Oktagon" w Kanale Sportowym. Dziennikarz Maciej Turski ocenił, że ewentualna przegrana Pudziana może narazić go na duże straty wizerunkowe. Poinformował również, na jakich zasadach ma odbyć się jego pojedynek z Hallem.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Aż miło popatrzeć. Takie gole nie padają często!
- Teraz Hall i Pudzianowski mają zakontraktowaną walkę na dwie czterominutowe rundy z 90 sekundami przerwy pomiędzy. Mocny freak po 20 latach. To za sprawą Eddiego Halla, który jest freakową postacią. Mariusz podejmuje duże ryzyko, bo jeśli Hall go trafi mocnym prawym, to Mariusz zostanie zmiażdżony medialnie - mówił.
Dodajmy, że w zawodowym MMA walki zazwyczaj mają trzy pięciominutowe rundy, między którymi jest 60 sekund przerwy. W przypadku starć mistrzowskich liczba rund wzrasta do pięciu.
Pudzianowski jak dotąd stoczył 26 walk w MMA. Wygrał 17 z nich, a 9 razy musiał uznać wyższość rywala. Po raz ostatni pojawił się w oktagonie w czerwcu 2023 roku. Został wówczas znokautowany przez Artura Szpilkę.