Barry Town FC, walijski klub piłkarski, nie miał wcześniej pojęcia o sprawie, która toczy się przeciwko Evanowi Pressowi. Pomocnik został aresztowany, a później oskarżony o handel kokainą.
Press przyznał się do winy 11 lutego w sądzie koronnym w Newport, jednak kontynuował grę w trzech kolejnych meczach w barwach Barry Town. Dopiero po wyroku, który zapadł 19 marca, klub został poinformowany o sytuacji przez członka rodziny zawodnika. Z tego względu zabrakło go już podczas sobotniego meczu z Flint Town.
ZOBACZ WIDEO: Połączenie akrobatyki z futbolem. Takie gole to rzadkość
Proceder, za który Press został skazany, miał miejsce między lutym 2021 a listopadem 2023 w Cardiff. W tym czasie Press był zawodnikiem Barry Town, a nawet pełnił funkcję kapitana drużyny. Klub podkreśla, że nie miał wiedzy na ten temat aż do dnia wyroku dla piłkarza.
- Nie byliśmy tego świadomi aż do pół godziny po ogłoszeniu wyroku 19 marca, kiedy skontaktował się z nami członek rodziny. Od tego czasu słyszeliśmy różne doniesienia na temat sprawy, ale nie mamy wszystkich informacji. Przetwarzaliśmy wiadomości. To prawdziwy szok - skwitował rzecznik prasowy klubu w rozmowie z portalem Wales Online.
- Evan jest wspaniałym młodym człowiekiem. Jest częścią naszego klubu od siedmiu lat. Popełnił błąd i rozumiem, że stało się to jakiś czas temu - dodał. Press, 24-letni zawodnik, grał dla Barry Town od 2018 r., rozgrywając 187 meczów i strzelając 11 goli. Klub podkreśla swoje wartości rodzinne i oczekuje, że zawodnicy będą wzorami do naśladowania.