Josh Cavallo dokonał głośnego coming outu w 2021 roku. Miał wtedy 21 lat. Młody piłkarz poinformował o swojej orientacji seksualnej za pośrednictwem mediów społecznościowych Adelaide United, gdzie występował. Trzy lata później ogłosił zaręczyny z Leightonem Morrellem.
Obecnie Cavallo ma 25 lat i nadal jest piłkarzem tego samego klubu. Niedawno wziął udział w podcaście FIFPRO's Footballer's Unfiltered. W trakcie rozmowy przyznał, że z powodu swojej orientacji nadal spotyka się z nienawiścią w przestrzeni internetowej.
ZOBACZ WIDEO: Połączenie akrobatyki z futbolem. Takie gole to rzadkość
- Codziennie wciąż dostaję liczne groźby śmierci. To smutne. Świat piłki nożnej to toksyczne miejsce dla kogoś, kto otwarcie ogłosił, że jest homoseksualistą. Nie każdy by sobie z tym poradził i to przeżył - mówił.
Zdaniem 25-letniego pomocnika świat futbolu nadal jest daleki od zaakceptowania homoseksualnych piłkarzy. Cavallo ocenił, że z tego powodu wielu z nich nie chce publicznie informować o swojej orientacji seksualnej. - Trudno jest powiedzieć ludziom: "Zróbcie to koniecznie, wyjdźcie z szafy, bądźcie sobą" - przekonywał.
W dalszej części rozmowy podkreślił, że chociaż w ciągu ostatnich lat spotkał się z wieloma aktami nienawiści i nietolerancji, to nie żałuje decyzji o coming oucie. - Miałem dość ukrywania się i miałem dość tego, że musiałem unikać ludzi i nie żyć autentycznie - podsumował.
Dodajmy, że Cavallo ostatni mecz rozegrał w lutym ubiegłego roku. Potem zmagał się z kontuzjami, które storpedowały jego karierę.