Francuski napastnik nie cieszy się zaufaniem trenera Luisa Enrique. Rozegrał zaledwie 375 minut z możliwych 1080 i tylko dwa razy wyszedł w podstawowym składzie na 10 spotkań. Paris Saint-Germain zamierza sprzedać Randala Kolo Muaniego za kwotę od 40 do 50 milionów euro, choć w 2023 roku sprowadziło go z Eintrachtu Frankfurt za 90 milionów, licząc na długoterminową inwestycję.
W tym sezonie Kolo Muani strzelił tylko dwa gole w Ligue 1. Dla porównania, w poprzedniej kampanii zdobył 12 bramek i zaliczył sześć asyst w 44 meczach, będąc trzecim najlepszym strzelcem drużyny po Goncalo Ramosie (14) i Kylianie Mbappe (44). Obecnie jego statystyki są znacznie słabsze niż u innych napastników PSG, takich jak Barcola (8), Kang-in Lee (4), Dembele (4) i Marco Asensio (2).
Po kontuzji Ramosa na początku sezonu, Luis Enrique zamiast stawiać na Kolo Muaniego, preferuje grę z fałszywą "dziewiątką", wystawiając na tej pozycji Asensio, Kang-in Lee czy nawet Ousmane'a Dembele. To wyraźny sygnał, że hiszpański szkoleniowiec nie widzi miejsca dla Kolo Muaniego w swoim systemie gry.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie Hit internetu. Nagrali Lewandowskiego z "synami"
Mimo że napastnik pokazywał pełnię potencjału w Eintrachcie Frankfurt i reprezentacji Francji, w PSG nie potrafi odnaleźć formy. Jego sytuację monitorują inne kluby, w tym Manchester United, który może złożyć ofertę już w styczniu.
Sprzedaż Kolo Muaniego pozwoliłaby PSG zwolnić miejsce w składzie i poszukać napastnika lepiej pasującego do wizji Luisa Enrique. Paryski klub jest otwarty na propozycje.