Francis Ngannou jest byłym mistrzem wagi ciężkiej organizacji UFC i aktualnym czempionem marki Professional Fighters League. Ma też za sobą dwie walki w pięściarskim ringu i nadal marzy o podboju świata boksu.
Jednym z powodów rozstania Ngannou z organizacją UFC była chęć toczenia walk w boksie. Były mistrz wagi ciężkiej spełnił swoje marzenie. W pierwszym ringowym starciu przegrał na punkty z Tysonem Furym, a w drugim został posłany na deski przez Anthony'ego Joshuę.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Joanna Jędrzejczyk i jej nowa pasja. Nie zgadniesz, co kupiła
Mimo porażek Ngannou cały czas chce walczyć w boksie, a jednym z potencjalnych rywali ma być Deontay Wilder, były mistrz świata organizacji WBC. Sam pięściarz również jest otwarty na taki pojedynek, o czym powiedział w ostatnim wydaniu programu The Ariel Helwani Show. - Nie wiem, ile mogę zdradzić, ale powiem tyle: pomysł na walkę z Francisem pojawia się od pewnego czasu - stwierdził Wilder.
- Próbujemy po prostu ustalić, jak chcemy, żeby wyglądał ten temat. Zdecydowanie jestem zainteresowany, on również. Myślę, że to tylko kwestia czasu. Czas jest zawsze najważniejszy. Potem ustala się miejsce i datę, i zaczyna promować, a wszystko zaczyna się rozkręcać. Myślę, że to coś, co wkrótce się pojawi. Tak, ludzie mogą się tego spodziewać. Ja nie mogę się już doczekać. Bądźcie czujni - zakończył pięściarz.
Po raz pierwszy pomysł na walkę Wildera z Ngannou pojawił się w roku 2022, jeszcze w czasie, gdy mistrz UFC był w trakcie negocjacji kontraktowych z amerykańską organizacją. Wówczas mówiło się również o tym, że panowie mogliby stoczyć jeden pojedynek w boksie i jeden w MMA.
Aktualnie Wilder ma już zaplanowaną walkę w boksie. 27 czerwca ma zmierzyć się z Tyrrellem Anthonym Herndonem.