Mariusz Książkiewicz, znany jako "Żelazny Polak", przeżył dramatyczne chwile. Podczas wynoszenia śmieci za swój dom w kanadyjskim Winnipeg został zaatakowany przez nożownika.
Zawodnik mieszanych sztuk walki otrzymał cios w klatkę piersiową, jednak na całe szczęście ostrze ominęło serce i płuca. Następnie Książkiewicz zdołał powalić napastnika, który ostatecznie zbiegł z miejsca zdarzenia.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Joanna Jędrzejczyk i jej nowa pasja. Nie zgadniesz, co kupiła
Książkiewicz początkowo nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji. Dopiero w momencie, gdy poczuł ból i zobaczył krew na swoich dłoniach, doszło do niego, że został ugodzony nożem. Był jednak w stanie samodzielnie udać się do szpitala.
Kanadyjczyk, który ma polskie i niemieckie pochodzenie, sam wyznał profilowi Haymakers na Instagramie, że "nóż ominął serce o milimetry". Mimo ostrzeżeń lekarzy szybko powrócił jednak do treningów.
Wszystko z uwagi na to, że w czerwcu ma zadebiutować w organizacji Global Fight League. Książkiewicz oprócz przygotowań do walki współpracuje również z policją, która prowadzi dochodzenie w sprawie ataku.
Zawodnik, który od lat mieszka w Kanadzie, urodził się w Niemczech. Jego pseudonim nawiązuje do polskich korzeni, bo jego matka to Polka. Książkiewicz ma za sobą występy pod polską flagą, a swoim córkom nadał imiona Paulina i Elżbieta.