To ma być wielkie wydarzenie w historii KSW. Nigdy wcześniej organizacja ta nie zorganizowała walki dwóch legend. Po przeciwnych stronach oktagonu staną Mariusz Pudzianowski i Mamed Chalidow. Każdy z nich ma coś do udowodnienia. Pojedynek odbędzie się na gali KSW w Gliwicach, a ta zaplanowana jest na 17 grudnia.
Jednak na nieco ponad tydzień przed pojedynkiem "Pudzian" poinformował w mediach społecznościowych o problemach zdrowotnych. W okolicach kolana widać było olbrzymie siniaki, które mogą być następstwem ostatnio stoczonego sparingu.
"Sport to zdrowie ale nie tym razem. Możeeee. Nic się nie urwało" - napisał w mediach społecznościowych Pudzianowski. Krótkie nagranie jego urazu można zobaczyć poniżej.
ZOBACZ WIDEO: Niespodziewany bohater Polaków na mundialu. "To przykład"
Fani mogą być jednak spokojni o pojedynek Pudzianowskiego z Chalidowem. Były mistrz świata strongmanów zapewnił, że stanie do walki. "Spokojnie to nie pożar, nie pali się" - dodał "Pudzian".
Dziennikarz Maciej Turski zwrócił uwagę na to, że Pudzianowski lubi zamieszać przed walką. "Spokojnie, dopóki nic nie ma potwierdzonego. Mariusz umie zamieszać w mediach i myślę, że to może być coś... z przeszłości. Jakieś archiwalne zdjęcie? Być może" - napisał.
Spokojnie, dopóki nic nie ma potwierdzonego. Mariusz umie zamieszać w mediach i myślę, że to może być coś... z przeszłości. Jakieś archiwalne zdjęcie? Być może ..
— Maciej Turski (@m_turski) December 9, 2022
Czytaj także:
Mariusz Pudzianowski i Mamed Chalidow jakich nie znacie. Zobaczcie zwiastun serialu
Błachowicz i Ankalajew spojrzeli sobie w oczy. Czuć wielkie napięcie! [WIDEO]