W lutym 2025 roku Dereck Chisora (36-13, 23 KO) zachwycił, gdy w Manchesterze pokonał na punkty Otto Wallina. Zdaniem ekspertów mimo 41 lat brytyjski pięściarz, który urodził się w Zimbabwe, zaprezentował się dobrze, dlatego dziwić nie powinno, że chce znowu się bić o wyższe cele.
W rozmowie ze Sky Sports Chisora stwierdził, że 50. walka będzie zarazem jego ostatnią w zawodowym ringu. Jego decyzja jest ostateczna. Chciałby, aby jego przeciwnikiem był mistrz świata federacji IBF, Daniel Dubois.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Joanna Jędrzejczyk i jej nowa pasja. Nie zgadniesz, co kupiła
Doświadczony pięściarz podkreślił, że nawet ewentualna wygrana w walce o mistrzostwo nie zmieni jego planów. - Nie zamierzam kłamać ani składać obietnic. Pod koniec roku kończę karierę. To nie jest tylko moja decyzja, ale także mojej żony - powiedział Chisora.
Chisora wyjaśnił, że jego żona postawiła mu ultimatum. - Powiedziała mi: "Jeśli po tej walce znów wejdziesz na ring, odejdę od ciebie". Uzgodniliśmy, że to będzie mój ostatni pojedynek - dodał bokser.
Żona Chisory ma na imię Emily. Para wychowuje dwie córki: Angelinę i Harare. Jego rodzina ceni sobie prywatność i rzadko pokazuje się publicznie.
Pięściarz przyznał również, że często bokserzy mówią sobie "jeszcze raz", ale zdaje sobie sprawę z ryzyka kolejnych ciosów. - Problemy mogą zacząć się po następnym przyjętym ciosie. Dlatego ten pojedynek to mój ostatni taniec - podkreślił.
Podobnie było w przypadku kariery Tomasza Adamka i Andrzeja Gołoty. Ich partnerki również nalegały, aby zakończyli oni przygodę ze sportami walki. Adamek nie stoczył jednak pożegnalnego pojedynku w boksie, ale pojawił się w Fame MMA.