Po zapowiedzi ekspansji NBA do Europy ujawniane są kolejne szczegóły projektu. Liga miałaby obejmować około dziesięciu zespołów, a wśród potencjalnych uczestników wymienia się takie kluby jak Real Madryt, Olympiakos czy FC Barcelona.
NBA jest zainteresowana również rynkami francuskim i angielskim. Prowadzone są rozmowy z PSG w celu przyłączenia się do projektu, a także rozważane jest utworzenie nowego zespołu w Manchesterze. Miasto to może stać się miejscem rozgrywania meczów NBA w Europie w nadchodzących sezonach.
Nowa inicjatywa może wygenerować około 3 miliardów dolarów w Europie i na Bliskim Wschodzie, gdzie już organizowano mecze przedsezonowe. Zyski te mają przekonać czołowe europejskie kluby, niezadowolone z obecnych podziałów finansowych w Eurolidze.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Bomba w samo okienko. To po prostu trzeba zobaczyć!
- Jesteśmy zadowoleni, że możemy ogłosić kolejny krok w eksploracji potencjalnej ligi w Europie we współpracy z FIBA. Otrzymaliśmy bardzo pozytywne sygnały od mediów, agencji komunikacyjnych i klubów europejskich, które są entuzjastycznie nastawione do udziału w tym projekcie - powiedział komisarz NBA Adam Silver po spotkaniu z właścicielami 30 klubów NBA.
Jednym z kluczowych zwolenników projektu jest Tony Parker, legenda San Antonio Spurs i prezes klubu ASVEL. W ostatnich godzinach pojawiły się informacje, że stanowisko szefa nowej ligi może objąć Pau Gasol.
Jak podaje Eurohoops, były zawodnik FC Barcelony i Los Angeles Lakers jest uważany za idealnego kandydata ze względu na swoje silne związki zarówno z NBA, jak i europejską koszykówką. Gasol jest również członkiem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.
Ze względu na zmiany w statucie, Gasol nie może w najbliższym czasie ubiegać się o stanowisko prezesa Hiszpańskiego Komitetu Olimpijskiego, co sprawia, że funkcja szefa nowej ligi byłaby dla niego idealnym wyzwaniem. Planowany start ligi to sezon 2026/2027.