Zespół Williams projektując tegoroczny bolid spotkał się z licznymi przeciwnościami. W zaledwie 10 wyścigach stajnia zdobyła tylko cztery punkty. Jedynym kierowcą w stawce, który nie ma na swoim koncie żadnego "oczka" jest Siergiej Sirotkin. Zespół już został oskarżony przez kibiców iż wybrali zawodników z pieniędzmi, a nie z talentem.
Szans na odbicie się od dna przez Williamsa nie widzi już Jacques Villeneuve. - Zespół jest martwy. Tam nic nie widać, nie ma żadnego zarządzania - powiedział Kanadyjczyk dla "Motorsport Total".
Były kierowca F1 uważa, że największym błędem Franka Williamsa było oddanie sterów Claire Williams. Lepszym kandydatem byłby jej brat Jonathan, który ma doświadczenie w sportach motorowych. - Wtedy była alternatywa: albo on, albo ona. Wybrali Claire zamiast Jonathana. To był duży błąd, wystarczy spojrzeć gdzie teraz jest ten zespół - skomentował Villeneuve.
Na sam koniec mistrz świata z roku 1997 ostro skrytykował to, co dzieje się w Williamsie. - Trzeba spojrzeć na samą górę. Ryba zawsze psuje się od głowy. Oni są kompletnie ślepi w określeniu swojej sytuacji. Trzeba umieć przyznać się, że coś się schrzaniło. Nie wiem jak oni z tego chcą wyjść. Po prostu tego nie widzę - zakończył.
ZOBACZ WIDEO Plaża Open: podsumowanie zmagań w Dąbrowie Górniczej