Stake F1 Team wywołał poruszenie w mediach społecznościowych, prezentując wyjątkowe malowanie bolidu Formuły 1 w kolorach odpowiadających stekowi. Firma będąca tytularnym sponsorem zespołu z Hinwil znana jest z niekonwencjonalnych metod promocji, dlatego wielu fanów F1 zastanawiało się, czy ekipa zdecyduje się na zastosowanie takiego projektu.
Wiadomo już, że przedstawione malowanie było formą żartu z okazji 1 kwietnia. Chociaż zespół nie poinformował o tym oficjalnie, to do takich ustaleń dotarł dziennikarz Thomas Maher. "Niestety, Stake F1 Team nie będzie ścigał się w ten weekend w barwach odpowiadających stekom. To primaaprilisowy żart ze strony zespołu" - napisał Maher w mediach społecznościowych.
ZOBACZ WIDEO: Mrozek ostro odpowiada Komarnickiemu. "Zlepek powalczy"
Unikalne malowania, używane w wybranym wyścigu F1, stały się bardzo popularne w F1. Chociażby podczas najbliższego GP Japonii zobaczymy unikatowe projekty Red Bull Racing i Haasa. Pierwszy z zespołów postawił na białe malowanie, aby w ten sposób oddać hołd Hondzie. Z kolei Amerykanie dodali do swojego projektu grafikę z kwiatami wiśni, co jest nawiązaniem do gospodarza najbliższej rundy F1.
Przedstawiony projekt miał nawiązywać do japońskiego steku Wagyu. To najwyższej jakości stek z japońskiej rasy bydła Wagyu, znanej z wyjątkowego marmurkowania mięsa. Jego ceny sięgają nawet tysiąca złotych za sztukę.
Chociaż część kibiców F1 miała nadzieję, że Stake F1 Team zastosuje taki projekt w GP Japonii, to od początku wydawało się to nierealne. Chociażby ze względu na to, że zespoły mają obecnie spore problemy z limitem wagowym. Tymczasem pomalowanie całej maszyny w barwy steku wiązałoby się z dodatkowymi kilogramami.