Teraz już wiemy, dlaczego Andriej Karpow w sezonie 2016 był tak fantastycznie przygotowany od strony sprzętowej. Zawodnik Ekantor.pl Falubazu Zielona Góra nie szczędził grosza na inwestycje. Przygotowując się do minionych rozgrywek kupił dwa nowe silniki za nieco ponad 50 tysięcy złotych. Do tego doszło 17 serwisów jednostek napędowych, które łącznie kosztowały około 51 tysięcy złotych.
Taki gruntowny serwis silnika kosztuje nawet 5 tysięcy złotych, ale Karpow czasami sprawdzał pojedyncze części, za co płaci się mniej. Taka taktyka wyszła mu na dobre, bo dzięki częstszym wizytom w warsztacie tunera Jana Anderssone nie dopuścił do zbyt dużej degradacji sprzętu. Wiele na tym skorzystał, bo jednostki napędowe, z których korzystał w sezonie 2016 spisywały się bez zarzutu.
Warto dodać, że Karpow startując w niższej lidze potrafił przejechać sezon za dużo mniejsze pieniądze. Tam wystarczył jeden nowy silnik i około dziesięciu serwisów, co łącznie daje kwotę na poziomie 55 tysięcy złotych.
Wyjaśnijmy, iż kupno dwóch nowych silników nie oznacza, że zawodnik korzysta w sezonie tylko z tych dwóch jednostek napędowych. Do tego dochodzą stare silniki. Zwykle jeden lub dwa.
[/b]
ZOBACZ WIDEO Sevilla - Real. Znakomita końcówka gospodarzy (zobacz skrót) [ZDJĘCIA ELEVEN]