Marek Cieślak tłumaczy problemy z torem. "Upał i za dużo wody"

Po derbach w Zielonej Górze równie wiele mówi się o ich wyniku, jak i o przygotowaniu nawierzchni, która sprawiała wiele problemów zawodnikom obu ekip. - Nie chcieliśmy takiego toru. Problemem był upał i za dużo wody - tłumaczy trener Marek Cieślak.

Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra przegrał na własnym torze ze Stalą Gorzów 44:46. Mecz dostarczył wielu emocji. Niestety, momentami kibice oglądali zawody z dużym niepokojem. Żużlowcy obu ekip często mieli problemy z płynną jazdą ze względu na zły stan toru. Przedstawiciele zielonogórskiej ekipy po spotkaniu przyznali, że chcieli przygotować inną, równą nawierzchnię. Dlaczego im się nie udało?

- Planowaliśmy przygotować bardzo dobry tor. Jechał u nas zawodnik po kontuzji, którym był Piotr Protasiewicz. Nikt nie chciał mu robić pod górkę. Problemem okazał się dla nas upał. Cały dzień trzeba było lać wodę, a w Zielonej Górze są duże spadki od bandy do krawężnika. Woda spływała do dołu i odmoczyła kilka miejsc. Z tego wzięły się kłopoty - wyjaśnił w rozmowie z portalem WP SportoweFakty Marek Cieślak.

Szkoleniowiec zielonogórskiej ekipy zapowiada, że wyciągnie wnioski przed kolejnymi spotkaniami. - Teraz już wiemy, że trzeba brać poprawkę. Mimo upału z wodą należy postępować ostrożniej. Zapewniam, że nikt z nas nie chciał świadomie kolein na torze. Z drugiej jednak strony warto dodać, że pan komisarz również popędzał nas z polewaniem toru. Przychodził i mówił, że nawierzchnia przesycha. Stosowaliśmy się do jego instrukcji - podkreślił Cieślak.

ZOBACZ WIDEO Stephane Antiga: zagramy lepiej w Tokio

{"id":"","title":""}

Falubaz przegrał niedzielne derby minimalnie, ale trener gospodarzy nie chciał tłumaczyć porażki stanem toru. - Nie ma sensu szukać przyczyn porażki w torze. Koleiny były, ale Dudkowi one nie przeszkadzały. Zgadzam się, że ich nie powinno być, ale z drugiej strony zawodnik wie, gdzie one się znajdują. Można wejść za koleinę czy szukać w niej szybkości. Są różne opcje. Tor nie był idealny. Nie chciałbym, żeby coś takiego powtórzyło się w przyszłości i na pewno tak nie będzie - stwierdził Cieślak.

Wpływ na końcowy wynik spotkania miała także sytuacja z wyścigu czternastego, kiedy problemy z motocyklem miał Andriej Karpow. Na czym dokładnie one polegały? - W tym przypadku chodziło o gaźnik. Zablokował się. Problemy zaczęły się już przed startem - dodał na zakończenie trener gospodarzy.

Komentarze (82)
Komentator Widmo
24.05.2016
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Cieślak to największy cwaniak w lidze. To zwykły oszust który chce wygrać za każdą cenę nawet licząc na kontuzję rywali. Tym razem się przeliczył. Ale trzeba przyznać że on i Falubaz sa siebie Czytaj całość
avatar
KS STAL GORZÓW- SHREK
23.05.2016
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
W Gorzowie nieraz tor pozostawiał wiele do życzenia.To co wczoraj zobaczyłem to mnie przeraziło.Tego w Zielonej nie pamiętam.Panie Marku pan wie jaka jest prawda.Było minęło.Warto było?Mam wraż Czytaj całość
avatar
kokojamboo
23.05.2016
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Krótko zwięzle i na temat:kłamiesz cieślak! kłamiesz! 
avatar
Antoni Wasilewski
23.05.2016
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Nie mylili się Persowie gdy mówili, iż drugą przywara jest kłamać, pierwszą zaś udawać że nic się nie wie, bowiem jedno i drugie chodzą za zwyczaj w parze . panie Czytaj całość
avatar
tomaszek71
23.05.2016
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Dobre dobre upał i za dużo wo(ó)dy