Udany start w wielkoszlemowym US Open zanotowała Iga Świątek. Potrzebowała jedynie godziny, aby odprawić z kwitkiem Rebeccę Peterson. Szwedka zdołała wygrać jedynie jednego gema i po raz trzeci w karierze nie postawiła oporu Polce.
Obrończyni tytułu w kolejnej rundzie trafiła na Daria Saville. I znowu to ona była zdecydowaną faworytką w pojedynku z Australijką, którą w styczniu 2022 roku ograła w dwóch setach w Adelajdzie.
Mimo że Saville postawiła trudne warunki, to nie udało jej się urwać nawet seta. Świątek odniosła pewne zwycięstwo 6:3, 6:4 i to ona zagra w kolejnej rundzie US Open. Tym samym jest coraz bliżej obrony tytułu, lecz wciąż do tego daleka droga.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Sabalenka wystartowała. "Szczególne miejsce w moim sercu"
Drugie zwycięstwo w Wielkim Szlemie oznacza, że w Nowym Jorku nasza tenisistka zarobiła już 191 tysięcy dolarów. W przeliczeniu daje to kwotę rzędu 790,8 tys. złotych. Właśnie taką premie gwarantuje gra w trzeciej rundzie.
Teraz liderka światowego rankingu WTA zmierzy się z przyjaciółką, a mianowicie Kają Juvan. W przypadku kolejnego zwycięstwa 22-letnia tenisistka pochodząca z Raszyna zagwarantuje sobie zarobek na poziomie 284 tys. dolarów, czyli 1,176 miliona złotych.
Mecz Świątek z Juvan w Nowym Jorku odbędzie się w piątek, 1 września. Dokładną datę oraz godzinę tego starcia poznamy po tym, gdy organizatorzy opublikują szczegółowy plan gier na ten dzień.
Przeczytaj także:
"Dziwny to był mecz". Rozpisują się o pojedynku Świątek
Koniec przygody Magdaleny Fręch. Tyle zarobiła w US Open