Dwa tygodnie temu Urszula Radwańska (WTA 420) osiągnęła półfinał zawodów ITF World Tennis Tour o puli nagród 60 tys. dolarów w Toronto i dzięki temu przesunęła się w górę światowej klasyfikacji. Teraz krakowianka startuje w halowej imprezie tej rangi w Calgary i rozpoczęła zmagania od pewnego zwycięstwa.
W poniedziałek Radwańska pokonała 6:2, 6:1 oznaczoną ósmym numerem Catherine Harrison (WTA 299). Spotkanie Polki z Amerykanką trwało zaledwie 62 minuty, w ciągu których nasza tenisistka postarała się o pięć przełamań.
31-latka z Krakowa tylko raz musiała bronić break pointa, a miało to miejsce w drugiej części pojedynku, gdy zbudowała już bezpieczną przewagę. W pierwszym secie przełamała serwis Harrison w trzecim i siódmym gemie. Natychmiast poszła za ciosem w drugiej partii, w której dwukrotnie odebrała podanie rywalce i wyszła na 4:0. Pojedynek zakończyła w siódmym gemie, trzecim w secie przełamaniem.
Radwańska pewnie awansowała do II rundy zawodów w Calgary. W środę jej przeciwniczką w 1/8 finału będzie nienotowana obecnie w światowej klasyfikacji Kanadyjka Layne Sleeth, której organizatorzy przyznali dziką kartę. Otwiera się więc szansa na kolejne zwycięstwo i rankingowe punkty.
Calgary National Bank Challenger, Calgary (Kanada)
ITF World Tennis Tour, kort twardy w hali, pula nagród 60 tys. dolarów
poniedziałek, 7 listopada
I runda gry pojedynczej:
Urszula Radwańska (Polska) - Catherine Harrison (USA, 8) 6:2, 6:1
Czytaj także:
WTA Finals: co za finał! Mamy nową mistrzynię
Co za finał WTA Finals! Niespodziewany zwrot akcji przesądził o tytule
ZOBACZ WIDEO: #dziejesięwsporcie: nagranie wyświetlono ponad 2 mln razy. Co za gest!