Podczas piątkowego konkursu indywidualnego w Rasnovie Dawid Kubacki oddał dwa podobne skoki. Najpierw osiągnął 95,5 m, a później 95 m. To pozwoliło na zajęcie czwartego miejsca. Taki wynik ewidentnie go nie satysfakcjonował.
- Czwarty kur**? - rzucił Kubacki w kierunku Stocha. Ten zapytał, jak to możliwe. - Nie mam pojęcia - odpowiedział Dawid. Ich słowa wychwyciły telewizyjne mikrofony.
Więcej na temat swojego wyniku mówił przed kamerami TVP Sport. Nie ukrywał, że rezultat końcowy nie oddaje tego, że dobrze czuł się w Rasnovie.
- Myślę, że oddaje to, że jak niefart, to niefart. Niefajnie się człowiek czuje w takiej sytuacji, ale co zrobić. Tak to się skończyło. Myślę, że ja mogę być zadowolony z tego, że skoki były całkiem fajne. Z tego będę zadowolony. Miejsce tego nie oddaje, ale i tak jest lepiej niż ostatnio. Myślę, że mimo wszystko jest fajnie - zaznaczał Kubacki.
Kto wie, może podczas mistrzostw świata Kubacki będzie mógł liczyć na szczęście. - Może tak sobie zbieram tego farta - tu nie wykorzystałem, ostatnio nie wykorzystałem, to może na mistrzostwach świata będzie trochę więcej farta. Zobaczymy - mówił.
Polski skoczek z optymizmem spogląda w przyszłość. - Przede wszystkim skoki są coraz lepsze. Tak jak w Zakopanem tych dobrych skoków było dwa czy jeden, to tutaj było ich po prostu więcej (...). Idzie to w dobrą stronę - podkreślił.
Czytaj także:
> Skoki narciarskie. Nocne konkursy w słońcu? Ruszyła budowa skoczni za kołem podbiegunowym
> PŚ w Rasnovie. Zwycięstwo Kubackiego w serii próbnej. Dobre występy pozostałych Biało-Czerwonych
ZOBACZ WIDEO: Sven Hannawald zadał pytanie Adamowi Małyszowi. Odpowiedź bezcenna!