LŚ 2016. Emanuele Birarelli: Nikomu nie jest łatwo grać z Brazylią

Rozczarowującą dyspozycję pokazała reprezentacja Włoch w starciu z Brazylią. Spotkanie zakończyło się w trzech setach, a Canarinhos byli lepsi w każdym elemencie.

Reprezentacja Włoch prezentowała dobrą siatkówkę w fazie interkontynentalnej, co zaowocowało awansem do turnieju finałowego. Brazylijczycy postawili jednak zbyt trudne warunki, zdominowali całą potyczkę i zapisali trzy punkty na swoje konto.

- Gratuluję Brazylii, bo zagrali znakomicie. Nie zagraliśmy na tym poziomie co rywale, przeciwnicy zasłużyli na taki wynik. Największa różnica pomiędzy drużynami była w ataku i na zagrywce. Nie potrafiliśmy znaleźć recepty na Brazylijczyków. Mieliśmy problem z przyjęciem, a także z serwisem, nie sprawiliśmy im trudności. Nie radziliśmy sobie z ich zagrywką, a co za tym idzie z grę w pierwsze tempo i nie udało nam się skutecznie rozwinąć w ataku - analizował Gianlorenzo Blengini.

Liga Światowa nie jest wyłącznie treningiem przed występem na igrzyskach olimpijskich, które w sierpniu odbędą się w Rio de Janeiro. - Każdy dzień, trening, mecz przygotowuje nas do igrzysk. Nie możemy się skupiać na samej imprezie w Rio, bo nic dobrego z tego wyniknie - zapewnił szkoleniowiec.

Zdanie trenera podzielał również środkowy Włochów. - To był dla nas wymagający mecz, bo Brazylia jest aktualnie jedną z najlepszych drużyn na świecie. Kluczem w tym spotkaniu była ich zagrywka, mocna, a momentami techniczna. Mieliśmy spore problemy w przyjęciu. Canarinhos to trudny rywal, nikomu nie jest łatwo z nimi grać - dodał Emanuele Birarelli, kapitan Italii.

Włosi w czwartek zagrają z reprezentacją USA. Spotkanie rozpocznie się o godz. 17:30.

Dominika Pawlik z Krakowa

ZOBACZ WIDEO Rezende: Polacy? Będą jeszcze mocniejsi (źródło TVP)

{"id":"","title":""}

Źródło artykułu: