Nieprawdopodobne widowisko w Bełchatowie. Znamy trzeciego półfinalistę mistrzostw kraju

WP SportoweFakty / Anna Klepaczko / Na zdjęciu: siatkarze PGE Projektu Warszawa
WP SportoweFakty / Anna Klepaczko / Na zdjęciu: siatkarze PGE Projektu Warszawa

Projekt Warszawa został trzecim półfinalistą mistrzostw Polski. Ekipa ze stolicy stoczyła znakomitą walkę ze Skrą Bełchatów, która miała co prawda sześć piłek meczowych, ale żadnej nie wykorzystała. Ekipa gości wygrała 3:2.

Rewanżowe spotkanie w ćwierćfinale PlusLigi w Bełchatowie mogło zapowiadać interesującą walkę. Pierwszy mecz padł co prawda łupem PGE Projektu Warszawa, który wygrał 3:0, jednak każda partia rozstrzygała się dopiero w końcówce. Siatkarze PGE GiEK Skry Bełchatów mogli więc przed własną publicznością postarać się o zachowanie szans na miejsce w półfinale.

Początek przyniósł wyrównaną grę z obu stron. Choć warszawianie zdołali zbudować drobną przewagę, szybko została ona zniwelowana. Przełom nastąpił w środkowej fazie, kiedy przyjezdni ponownie zaczęli uciekać z wynikiem, by po ataku Bartłomieja Bołądzia wyjść na 17:14. Od tego momentu zawodnicy Piotra Grabana nie oddali już prowadzenia i finalnie cieszyli się ze zwycięstwa do 19.

ZOBACZ WIDEO: Były kadrowicz stworzył niesamowitą grę. Siatkówka bez wstawania z kanapy

W drugiej partii role się odwróciły i to bełchatowianie rozdawali karty na parkiecie. Dość stwierdzić, że po trzecim już bloku Zigi Sterna udało im się uciec na 10:5. Siatkarze Gheorghe'a Cretu prezentowali świetną grę, której goście nie potrafili się przeciwstawić. U progu decydującej fazy miejscowi prowadzili różnicą 9 "oczek", by zakończyć wygraną 25:19.

Trzeci set od początku układał się pomyślniej dla warszawian, którzy odskoczyli na 8:5. Goście przejęli pełną kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, a tym razem zawodnicy Skry nie byli w stanie dotrzymać im tempa. Solidną grę prezentował m.in. Jakub Kochanowski, a dwie skuteczne akcje środkowego dały jego zespołowi wynik 16:8. Miejscowi nie potrafili zanotować skutecznej pogoni, co dało rywalom triumf 25:18.

Kolejna odsłona ponownie przyniosła zamianę ról. Bełchatowianie za wszelką cenę chcieli przedłużyć swoje szanse w tym starciu i po ataku Amina Esmaeilnezhada odskoczyli na 10:5. Warszawianie nie przypominali siebie z poprzedniej partii, a gospodarze grali bardzo solidnie. Między innymi w polu zagrywki, co pokazały dwa asy z rzędu w wykonaniu Bartłomieja Lemańskiego (19:11). Choć przyjezdni zdołali jeszcze powalczyć, Skra wygrała 25:20.

O losach końcowego triumfu zadecydował tie-break. Walka w nim od początku była bardzo wyrównana, a obie ekipy w większości przypadków zdobywały punkt już po pierwszej akcji. Dopiero z czasem warszawianie zdołali uciec na dwa punkty (10:8).

Gospodarze doprowadzili jednak do wyrównania, a walka o zwycięstwo dostarczyła nieprawdopodobnych emocji. Skra miała sześć piłek meczowych, ale żadnej nie wykorzystała. Trzecią szansę po swojej stronie wykorzystał z kolei Projekt, który triumfował 23:21 i zameldował się w półfinale.

PlusLiga

ćwierćfinał - mecz rewanżowy:

PGE GiEK Skra Bełchatów - PGE Projekt Warszawa 2:3 (19:25, 25:19, 18:25, 25:20, 21:23)

Skra: Stern, Esmaeilnezhad, Lemański, Wiśniewski, Perić, Łomacz, Marek (libero) oraz Buszek, W. Nowak, M. Nowak

Projekt: Brand, Bołądź, Kochanowski, Semeniuk, Szalpuk, Firlej, Wojtaszek (libero) oraz Gruszczyński (libero), Wrona, Weber, Kozłowski, Tillie

MVP: Jakub Kochanowski (Projekt Warszawa)

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści