Przed meczem 20. kolejki MOYA Radomka Radom wyprzedzała w tabeli UNI o cztery punkty. Mimo to trudno było wskazać faworyta tej rywalizacji. W końcu opolanki miały przewagę własnego parkietu.
Premierowa odsłona padła łupem przyjezdnych. Mimo że gospodynie prowadziły nawet 16:13, to rywalki weszły w końcową fazę seta z przewagą (21:17). W końcówce do zwrotu akcji nie doszło i Radomka zwyciężyła 25:19.
W drugim secie radomianki poszły za ciosem i zanotowały kolejny triumf. Już w połowie partii miały sporą przewagę (14:7), a w końcową fazę weszły z wynikiem 19:9. Ostatecznie miejscowe dobiły do 18. punktów.
Jeżeli chodzi o kolejną odsłonę meczu, to można powiedzieć, że w szeregach opolanek coś drgnęło. W połowie seta prowadziły bowiem 11:7 i od tego momentu kontrolowały boiskowe wydarzenia. Radomka dobiła jedynie do 19. "oczek" i wciąż musiała walczyć.
Jednak czwarty set okazał się decydującym w tej rywalizacji. Mimo że miała miejsce wyrównana walka, to w końcowy fragment Radomka weszła z prowadzeniem 21:17. UNI nie było w stanie odrobić straty, przegrywając 20:25.
Tauron Liga, 20. kolejka:
UNI Opole - MOYA Radomka Radom 1:3 (19:25, 18:25, 25:19, 20:25)
ZOBACZ WIDEO: Matka legendy była w szoku. Zamiast Siódmiaka widokówkę wysłał... kolega