Aleksandra Gryka dała się poznać polskim kibicom przede wszystkim w czasie gry w ŁKS-ie Commercecon Łódź. Z klubem tym wywalczyła w sezonie 2022/23 mistrzostwo kraju, a w późniejszych rozgrywkach dobrze spisywała się w wyjściowym składzie. W 2024 roku, po trzyletniej przygodzie w Tauron Lidze, zdecydowała się na obranie zagranicznego kierunku.
Środkowa została zawodniczką beniaminka włoskiej Serie A kobiet, Bartoccini-Mc Restauri Perugii. 25-latka z pewnością liczyła na grę w tym zespole, jednak rzeczywistość okazała się znacznie mniej optymistyczna. Gryka dostaje bardzo mało szans od trenera i w 14 spotkaniach, w których na ten moment wzięła udział, zdobyła jedynie 22 punkty.
Nie powinna więc dziwić decyzja środkowej, która postanowiła wrócić do polskiej ligi. Według ustaleń Interii Gryka ma zostać zawodniczką drużyny z absolutnej czołówki. Mowa o zdobywczyniach Superpucharu Polski, czyli BKS-ie BOSTIK ZGO Bielsko-Biała.
25-letnia zawodniczka miałaby w ekipie z Podbeskidzia zająć miejsce podstawowej zawodniczki i reprezentantki Polski Joanny Pacak. 28-latka jest obecnie czołową gwiazdą nie tylko bielskiej ekipy, ale też całej ligi. W kolejnym sezonie Pacak ma zostać w Tauron Lidze i dołączyć do PGE Grot Budowlanych Łódź.
ZOBACZ WIDEO: Artur Siódmiak dziś jest legendą. "Wychowałem się na blokowisku"