[tag=2800]
Robert Lewandowski[/tag] bez przerwy jest największą gwiazdą Bayernu Monachium i każdemu trudno sobie wyobrazić drużynę bez niego. Dlatego dziwić może, że niemiecki gigant na razie niewiele robi ws. przedłużenia umowy. Obecna obowiązuje do 30 czerwca 2023 roku.
Media plotkują, że Polak może zdecydować się na transfer i to już po tym sezonie. Spekulacje na ten temat przerwałby tylko nowy kontrakt. Okazuje się jednak, że Bawarczykom się nie spieszy w tej kwestii.
"Nie było jeszcze rozmów o przedłużeniu kontraktu, który wygaśnie w 2023 roku. Negocjacje mają się rozpocząć wiosną przyszłego roku" - czytamy w portalu sport.de.
ZOBACZ WIDEO: Ale sztuczka! Zobacz piękną bramkę z Ligi Mistrzów
Bayern teoretycznie ma jeszcze dużo czasu, ale też trochę ryzykuje. Wystarczy, że negocjacje zaczną się przeciągać i atmosfera będzie się robić nerwowa. W przypadku braku porozumienia "Lewy" już 1 stycznia 2023 roku będzie mógł podpisać umowę z dowolnym klubem na świecie, aby pół roku później odejść za darmo.
- Byłbym bardzo szczęśliwy, gdyby Robert zakończył karierę w naszym klubie. Mówiłem to wiele razy. Jedno jest jasne: wszyscy w Bayernie cenimy Roberta ponad miarę - komentuje w "Sport Bildzie" Herbert Heiner, prezes klubu.
Boniek ujawnił, co mówi się w UEFA o braku Złotej Piłki dla Lewandowskiego. Mocne słowa! >>
Ależ się zabawił! Zobacz jak Lewandowski pogrążył Barcelonę >>