Bundesliga. Robert Lewandowski zakpił z kibiców Borussii. Nigdy mu tego nie zapomną

PAP/EPA / EPA/Federico Gambarini  / Robert Lewandowski cieszy się z gola Kimmicha w meczu Borussia Dortmund - Bayern Monachium
PAP/EPA / EPA/Federico Gambarini / Robert Lewandowski cieszy się z gola Kimmicha w meczu Borussia Dortmund - Bayern Monachium

Robert Lewandowski po zdobyciu przez Bayern Monachium jedynej bramki w niemieckim klasyku z Borussią Dortmund wykonał gest, o którym szeroko rozpisują się angielskie media. "Strolował kibiców gospodarzy" - czytamy.

W samej końcówce pierwszej połowy meczu pomiędzy Borussią Dortmund i Bayernem Monachium kapitalnym strzałem z dystansu popisał się Joshua Kimmich. Niemiec fantastycznie przelobował nieco wysuniętego Romana Burkiego i zdobył jedyną bramkę w meczu.

Wśród piłkarzy Bayernu zapanowała euforia, a wymowny gest w kierunku pustych trybun wykonał Robert Lewandowski. "Strolował kibiców Borussii, przystawiając dłoń do ucha przy pustej trybunie Yellow Wall (trybuna, na której zasiadają najzagorzalsi fani BVB - przyp. red.)" - czytamy na stronie brytyjskiego "Daily Star".

Przypomnijmy, że mecze Bundesligi, po wznowieniu rozgrywek po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa, rozgrywane są przy zupełnie pustych trybunach. Na nich zasiada jedynie kilku stewardów, dziennikarzy i zmienników, którzy na ławkach rezerwowych nie mogą zachować odpowiedniego odstępu.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Robert Lewandowski założył maseczkę i... popełnił błąd. Celowo

Lewandowski grał w Borussii w latach 2010-2014. Później za darmo przeniósł się do Bayernu Monachium, z którym w każdym sezonie sięgał po mistrzostwo Niemiec. Przeciwko byłemu klubowi zagrał w 20 meczach, zdobywając 13 goli.

Dzięki zwycięstwu Bawarczycy mają już 7 punktów przewagi nad wiceliderem i na 6 kolejek przed końcem są bardzo blisko wygrania po raz ósmy z rzędu tytułu mistrzowskiego.

- Nie żyję przyszłością, najważniejsze jest tu i teraz. Chcieliśmy wygrać, by zrobić wielki krok naprzód i to zrobiliśmy. Byliśmy skupieni, zdecydowani i odważni. Jestem dumny z zespołu. Myślę, że teraz tylko od Bayernu zależą losy mistrzostwa - podkreślił "Lewy" po spotkaniu.

Po 28 spotkaniach kapitan reprezentacji Polski jest też liderem klasyfikacji strzelców z 27 golami na koncie. Mecz przeciwko Borussii był jego drugim w 2020 roku, w którym nie zdobył bramki.

Czytaj też:
-> Bundesliga. Mocne słowa na temat klasyku. "Borussia nie jest rywalem Bayernu"
-> Bundesliga. Marzenia trzeba odłożyć na bok. Robert Lewandowski oddala się od rekordu Gerda Muellera

Komentarze (15)
avatar
Andrzej Kaluza
28.05.2020
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Trzeba mieć dużo dobrych chęci aby odczytać ten gest jako wrogi. Albo być durniem szukającym sensacji dla zarobku. Piszcie o tym nadal a baranie łby, sorry kibole, napewno to przyjmą za swoje. 
avatar
DeBeKa
28.05.2020
Zgłoś do moderacji
3
1
Odpowiedz
Mnie zastanawia czy ktoś tutaj jeszcze w ogóle myśli ? Chodzi mi o komentujących ale przede wszystkim redaktoruF. "Robert Lewandowski zakpił z kibiców Borussii." Że co kurła? haha. Raczej piłka Czytaj całość
avatar
Marianek07
27.05.2020
Zgłoś do moderacji
3
2
Odpowiedz
Oho. Już palma odbija. Gdzie ten niepokalany wzór do naśladowania ? Tak mi się jakoś Euro 2012 przypomniało. 
avatar
pasztetzkaczki
27.05.2020
Zgłoś do moderacji
4
1
Odpowiedz
Jakby nie Borussia to dziś pasałby kozy pod warszawa 
avatar
Omen Nomen
27.05.2020
Zgłoś do moderacji
4
0
Odpowiedz
Zaczynam sie zastanawiać czy te codzienne "sensacje" na temat Lewego i jego rodziny to nie jakiś udar słoneczny i stężony koronawirus u pismaków ?