- Ostatnio dużo złego mówiło się o mnie. Na przykład ciągle wytykano mi zarobki. A prawda jest taka, że od trzech miesięcy klub mi nie płaci. Dla mnie to jednak żaden problem. Mogą mi nie płacić nawet rok, a złego słowa nie powiem, bo na Lechu naprawdę mi zależy - zapewnia Arboleda w rozmowie z Super Expressem.
- Pieniądze są ważne, ale nie najważniejsze. Nie odpuszczę żadnego treningu, żadnego meczu. Dla mnie ważniejsze jest to, że moja córeczka wraca ze szkoły i mówi, że koleżanki ją podpytywały, co tam u taty i prosiły, żeby przekazać, że Manuel Arboleda to najlepszy obrońca ligi. Dla takich chwil się gra! - dodał.
Źródło: Super Express