W czwartek bramkarz reprezentacji Polski rozegrał 90 minut w ćwierćfinałowym meczu Pucharu Holandii pomiędzy PSV Eindhoven a NEC Nijmegen i puścił dwa gole. Wydaje się, że w obu sytuacjach mógł zachować się zdecydowanie lepiej.
Przy pierwszej moze czesciowo zawinil (mogl zostac zeby obroncy troche poprzeszkadzali napastnikowi), ale jeszcze bardziej obroncy zwlaszcza ten drugi ktory dopuscil do strzalu. Stary znajomy zCzytaj całość
Kamil84
3.02.2012
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
przy pierwszej bramce podjął dobrą decyzję , obrońcy biegli sobie i czekali a druga to pech
BKSIK
3.02.2012
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Tak błąd był przy pierwszej bramce, całkowicie niepotrzebna próba wychodzenia, przecież już nabiegali obrońcy PSV i wystarczyło by ,zeby Tytoń został w bramce a Nijmegen nie stworzyłoby sobie oCzytaj całość
Boski
3.02.2012
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Specjalnie przy nich nie zawinił. Sytuacja jeden na jeden przy pierwszej bramce tak by była więc nic specjalnego nie zawinił. Przy drugiej to gdzie miał te piłkę wybić?? POd bramkę przeciwnikaCzytaj całość
MareQ
3.02.2012
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Z tego co kiedyś mówił p. Sławomir Stempniewski w programie Liga Extra, to tego przepisu o nietykalności bramkarz już nie ma, chociaż swoją drogą też mi się wydaje, że Tytoń był faulowany.
Zalogowani mogą więcej
Dodaj ulubione ligi, drużyny i sportowców, aby mieć ich zawsze pod ręką
Przy drugiej to gdzie miał te piłkę wybić?? POd bramkę przeciwnika Czytaj całość