Mało tego, wszystko działo się na żywo przed kamerami programu Dzień Dobry TVN. Marek najpierw dostał w prezencie karnet na mecze Wisły w rundzie wiosennej. To był pretekst, by wraz z Asią zjawił się na stadionie. Kilka chwil później dziewczyna wręczając mu koszulkę Białej Gwiazdy, zapytała: "Czy chcesz grać całe życie w mojej drużynie?" Zaskoczony Marek przyjął oświadczyny.
Odwiedź nasz profil na Facebooku - bądź na bieżąco, komentuj, dziel się opiniami ->
- Na początku pomysł był troszeczkę inny, ale że to musiało być dokładnie w Walentynki, to zaczęłam myśleć, czym Marek się interesuje i co by mu sprawiłoby mu największą przyjemność. No i doszłam do wniosku, że to oczywiście Wisła i musiało to być coś z nią związanego. Był pomysł, żeby zrobić tak, że Marek wygrał wstęp na trening. No ale że piłkarze wyjeżdżali na zgrupowanie, to nic z tego nie wyszło - tłumaczyła Asia. - Nie miałem pojęcia co się szykuje. Wiedziałem tylko tyle, że jedziemy na stadion odebrać wejściówki na mecz - komentował Marek.

Oprócz karnetów, narzeczeni dostali zaproszenie na trening pierwszej drużyny Wisły, a rolę pierścionka zaręczynowego przejęła koszulka z numerem "19". Skąd taki numer? - Cztery lata temu, 19 marca, zaczęliśmy być ze sobą. To dla nas obojga szczególna data – wyjaśniła Joanna.
To pierwsze oświadczyny i od razu tak nietypowe na nowym, niedokończonym jeszcze obiekcie krakowskiego klubu.