Michał Skóraś jest piłkarzem Club Brugge od lipca 2023 roku. Do Belgii trafił z Lecha Poznań. Po transferze podpisał umowę obowiązującą do końca sezonu 2026/2027.
Wszystko wskazuje jednak na to, że nie wypełni jej do końca. Belgijski portal voetbalkrant.com donosi, że Club Brugge zamierza już latem wystawić go na listę transferową i odzyskać przynajmniej część zainwestowanych w niego środków.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Aż miło popatrzeć. Takie gole nie padają często!
W tym sezonie Skóraś wystąpił w 33 meczach swojego klubu we wszystkich rozgrywkach. W zdecydowanej większości były to jednak krótkie epizody. Na boisku spędził łącznie tylko 890 minut. W tym czasie zdobył dwie bramki.
25-latek zaliczył obiecującą końcówkę poprzedniego sezonu. W play-offach dostawał dużo szans na grę, co było również spowodowane kontuzjami w zespole. Obecnie trener Nicky Haynen zdecydowanie częściej stawia na innych piłkarzy. Więcej od Skórasia grają m.in. Chemsdine Talbi czy Ferran Jutgla.
"Club Brugge już dokonano surowej oceny: Skóraś nie spełnia oczekiwań stawianych wobec skrzydłowego. Klub chce z sezonu na sezon podnosić jakość kadry, a 25-letni Polak nie wpisuje się w tę wizję przyszłości" - czytamy w voetbalkrant.com.
25-letni skrzydłowy trafił do Club Brugge za sześć milionów euro. Belgijski zespół prawdopodobnie sprzeda go za znacznie niższą cenę. Na przestrzeni niespełna dwóch lat jego wartość rynkowa spadła o połowę. Obecnie serwis transfermarkt wycenia go na 3 miliony euro.
Dodajmy, że Skóraś ma na swoim koncie dziewięć meczów w pierwszej reprezentacji Polski. Zaliczył w nich dwie asysty. Po raz ostatni zagrał w kadrze podczas Euro 2024. Dostał 22 minuty w grupowym spotkaniu z Francją.