"Musimy wejść na wyższy poziom". Jagiellonia nie lekceważy Wisły Kraków

Getty Images / Mateusz Słodkowski / Na zdjęciu: Adrian Siemieniec
Getty Images / Mateusz Słodkowski / Na zdjęciu: Adrian Siemieniec

- Dla nas to niesamowita rzecz i okazja, by zdobyć trofeum. Okazja, na którą sobie zapracowaliśmy zdobywając mistrzostwo Polski - mówi trener Jagiellonii Białystok Adrian Siemieniec przed meczem o Superpuchar Polski z Wisłą Kraków.

2 maja 2019 roku. Od tego meczu minęło już prawie sześć lat, ale w Białymstoku ta data w dalszym ciągu kojarzy się z największym koszmarem.

Wówczas Jagiellonia Białystok rywalizowała z Lechią Gdańsk w finale Pucharu Polski. I przegrała 0:1 po golu Flavio Paixao w ostatnich sekundach.

- Pamiętam ten mecz. Ból był niewyobrażalny. Finał to finał. Jest jeden mecz i zawsze ktoś będzie się cieszył, a inny będzie tym przegranym. Tak jest na całym świecie, tak jest we wszystkich dyscyplinach drużynowych. Tego, stety i niestety nie zmienimy, bo na tym też polega piękno tego sportu - mówił obecny trener Jagiellonii Adrian Siemieniec przed klubową kamerą.

Po sześciu latach Jagiellonia wraca na PGE Narodowy. Tym razem po to, by zagrać o Superpuchar Polski. Po wielu miesiącach udało się porozumieć w kwestii terminu i w środę o godz. 21 wreszcie dojdzie do starcia z Wisłą Kraków.

- Dla nas to niesamowita rzecz i okazja, by zdobyć trofeum. Okazja, na którą sobie zapracowaliśmy zdobywając mistrzostwo Polski. Zrobimy wszystko, żeby wygrać - mówił Siemieniec.

Teoretycznie Jagiellonia będzie zdecydowanym faworytem, natomiast podobnie rok temu myślała Pogoń Szczecin, gdy grała z Wisłą w finale Pucharu Polski, a ostatecznie przegrała po dogrywce 1:2.

- Nie możemy myśleć, że coś jest zależne od kogoś, czyli od tego, jaki przeciwnik stoi po drugiej stronie. To nie powinno mieć dla nas najmniejszego znaczenia. Przede wszystkim musimy poprawić się w stosunku do ostatniego meczu. Już nie takie historie piłka widziała. Wszyscy mówili, że w Gdańsku też czeka nas łatwe spotkanie. Ja wiedziałem, że takie nie będzie. Musimy wejść na wyższy poziom. Na taki do jakiego przyzwyczailiśmy. Wtedy na pewno będziemy bliżej tego, by trofeum wróciło do Białegostoku - powiedział Siemieniec.

Początek meczu Jagiellonia Białystok - Wisła Kraków w środę o godz. 21.

ZOBACZ WIDEO: Nietypowe urodziny byłego reprezentanta Polski. Zaprezentował niezły okaz

Komentarze (5)
avatar
❶ ❾ ❶ ❻
18 h temu
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Wózek, tatuś, rak, miażdżyca, pedofilia, otyłość, a za chwilę będziesz beczał, że ktoś ci po matce jedzie HAHAHAHAHAHAHAHA CO ZA DESPERACJA I NIEMOC ;D 
avatar
Jagafan !
19 h temu
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Tatuś kończy doić o 18 - to nie zdąży, ale drugi tatuś powinien zdążyć, najwyżej wyciągnie cię bez wózka tylko na balkon zawsze to świeże powietrze, a załatwisz się w pampersa - trudno 
avatar
Jagafan !
19 h temu
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
AAAAA znowu włączyło ci się złomowanie, upodlenie, beczenie, zniszczenie i te AAAAA.............opasły dzieciaku - niech cię wyprowadzą na spacer przed meczem i o tabletkach nie zapomnij....... Czytaj całość
avatar
❶ ❾ ❶ ❻
20 h temu
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
WAM? HAHAHAHA Tobie nic do tego, bo ty nic nie możesz, nie byłeś nigdy na stadionie, nie jesteś kibicem Jadźki. A kibiców Jadźki dziś nie będzie przez bojkot wywołany przez Legię, głąbie. 
avatar
Jagafan !
22 h temu
Zgłoś do moderacji
4
0
Odpowiedz
Wsadzcie sobie w d. ten Superpuchar - nam przestało już zależeć - Po WAŁKU - typu Varcinkowego 
Zgłoś nielegalne treści