"Spoczywaj w pokoju. Tragicznie zmarł w Niemczech nasz wychowanek Ołeksandr Szworak. Kondolencje dla przyjaciół i rodziny" - czytamy na instagramowym profilu klubu Tajm Kowel.
18-letni Ołeksandr Szworak był zawodnikiem dziecięcych i młodzieżowych sekcji tego zespołu. Na przeszkodzie w rozwoju kariery piłkarskiej stanął wybuch wojny w Ukrainie. Jak podkreślają tamtejsze media, młody zawodnik ostatnio mieszkał w Polsce.
Do tragedii doszło w Berlinie, gdzie Szworak pojechał odwiedzić swojego przyjaciela. Sprawa jest tajemnicza, a niemiecka policja stara się wyjaśnić wszystkie okoliczności tego zdarzenia.
Według jego ciotki Ołeny, mężczyzna został zamordowany przez "przyjaciół". "Ołeksandr żył, studiował, osiągał sukcesy, marzył. Ten Anioł został brutalnie zamordowany przez swoich 'przyjaciół' w Berlinie" - cytuje kobietę portal kovel.media.
"Matce nie pozwolono nawet zobaczyć ciała syna. Zamiast tego wykonano test DNA. Ci ludzie robią wszystko, by uniknąć odpowiedzialności za swoją zbrodnię" - dodała.