W miniony weekend Jagiellonia Białystok sensacyjnie przegrała w Gdańsku z Lechią. Po końcowym gwizdku zawodnicy mistrza Polski byli wściekli i chcieli jak najszybciej zagrać kolejne spotkanie.
Tak się składa, że od razu dostają okazję do rehabilitacji. W środę o godz. 21 Jagiellonia zagra w Warszawie z Wisłą Kraków o Superpuchar Polski.
- Mecz z Lechią jest już historią. Skupiamy się tylko i wyłącznie na Superpucharze - mówił Jesus Imaz przed kamerą "Jaga TV". - Długo czekaliśmy na ten mecz. Chcemy wygrać i wrócić do Białegostoku z trofeum - komentował Hiszpan.
Samo spotkanie będzie toczone w dość niecodziennych okolicznościach. Na stadionie obecna będzie zorganizowana grupa kibiców Wisły, ale zabraknie fanów z Białegostoku, którzy zapowiedzieli bojkot.
- To nie jest dobre dla piłki nożnej. To jest nienormalne, że zagramy taki mecz bez naszych kibiców - ubolewa Imaz.
ZOBACZ WIDEO: Nietypowe urodziny byłego reprezentanta Polski. Zaprezentował niezły okaz
Na papierze Jagiellonia jest zdecydowanym faworytem. Mistrz Polski, z drugiej strony pierwszoligowiec, w dodatku bez swojej największej gwiazdy Angela Rodado.
Imaz zapewnia jednak, że o lekceważeniu rywala nie ma mowy.
- Wszyscy wiemy co Wisła zrobiła rok temu przeciwko Pogoni Szczecin. Jesteśmy skoncentrowani na tych dziewięćdziesięciu minutach. Nie chcę grać dogrywki. Jeśli zagramy naszą piłkę, z naszą filozofią, czyli intensywnie i ofensywnie, to będzie dobrze - podkreśla Hiszpan.
Dla niego mecze przeciwko Wiśle są czymś szczególnym. - Wisła była moim pierwszym klubem w Polsce i mam z niej dobre wspomnienia, ale teraz gram w Jagiellonii i chcę wygrać mecz. Nie myślę o tym kto jest przeciwnikiem. Kiedy ostatni raz graliśmy na Narodowym to przegraliśmy. Teraz czas wygrać - podsumował Imaz.
Początek meczu Jagiellonia Białystok - Wisła Kraków w środę o godz. 21.